dzisiaj z rana sobie troszke popracowałem , znowu oczywiście na tarasie :D w tych miejscach co planowałem to klej położyłem i nawet mi to wyszło :DD nie jest to może mistrzowskie wykonanie ale starałem sie jak tylko mogłem :D tak że nic sobie nie mam do zarzucenia :DD
rozrabiając ten klej spalił bym wiertarkę :( mało brakowało :(( wiertarka jest nie duża , klej stawia duży opór a ja , jak wariat nasypałem pół worka naraz !! zakopciło sie dwa razy , ale jak ostygła to zaczęła chodzić normalnie - na szczęście :DD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz