piątek, 29 lipca 2011

dzionek minął i nawet był fajny :) w pracy czas zlecial dosyć szybko bo i pracy sporo , w domu zacząłem sobie juz dzisiaj kosić trawe co by mi na jutro za ciężko nie było a potem ( około 20 ) dosiadłem dive i w trasę :)) wróciłem o 21.30 :) pięknie jest :))
 dzieciaki z teściem z małymi kłopotami dojechały do słowacji :) zonka rozmawiała z córka no i oczywiście jak będziemy sie chcieli czeos dowiedziec to mamy dzwonić bo ona nie ma kasy na koncie hmmm nic nowego :DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz