sobota, 23 lipca 2011

pisać sie nawet przez te ostatnie dzni nie chciało bo ta pogoda była taka do dupy że szok :( całe dnie człowiek śpiący łaził i od rana zmęczony - do bani !! no ale dzisiaj nareszcie przestało padać i odrazu dosiadłem dive i zrobiłem sobie rundkę :))
 córka wróciła bardzo zadowolona z nad zorza i nagadać się nie potrafi :DD
ja dzisiaj wstałem dość późno i gdy przeczytałem wiadomości ze skrzynki to byłem troszke w szoku bo córka ani utknęła we francji i nie miała jak wrócić do polski :( zaraz do niej zadzwoniłem , pogadałem jak to wygląda a potem odrazu za telefon i do tomka :) dowiedziałem się od niego że nie ma sprawy , da sie to załatwić ale już za moment odebrałem telefon i ania mi gada że pomoc juz nie potrzebna bo udało im sie zdobyć kase i lecą samolotem do polski jednak :))
 no ale tomek ogólnie mnie zaraził dzisiaj wyjazdem na wakacje w przyszłym roku :) chce żebym z żoną jechał z nimi do włoch na sycylię :))wstępnie żeśmy juz to obgadali i cholera mam ochote na to bardzo wielką :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz