no i sie doczekałem :)) mam od jutra urlop z zoną - nareszcie :)) o pracy tylko wspomnę że od rana było zamieszanie i to niezle z załadunkami a jutro to nie wiem co sie bedzie dzialo i nawet mnie to nie obchodzi jakoś specjalnie :DD
po pracy michal sie zjawił i palnikiem na nowo grzał pape na tarasie żeby dolegała lepiej do ściany :) teraz to jakoś wygląda bo wszystko zrobił na wypływ :) jutro sie biorę za nakładanie kleju na ściane :) bedzie troche zabawy ale mam nadzieje że sobie poradzę :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz