piątek, 1 października 2010

rano mi sie nie chciało dzisiaj wstać do roboty jak diabli !!! miało sie wypogadzać a tu przed południem zaczęło padać :( i jak tu wierzyć w prognozę pogody ?? w pracy spokojnie , załadunki , rozładunki - rutyna :DD no ale oczywiście na koniec zrobiło sie ciekawie bo zaczęli sie zjeżdżać spóźnialscy klienci i trzeba było sie zostać dłużej . do tego jestem przyzwyczajony bo to sie zdarza dość często !!!
 po pracy jak co piątek zakupy z żoną , potem szybko do domu na obiad , kawa i do pracy hehhe oczywiście w domu :) dzisiaj przyszedł czas na zreperowanie uszkodzonego stopnia w schodach . nawierciłem otwory , zrobiłem zbrojenie , rozrobiłem beton , zalałem szalunek i wszystko by było dobrze gdybym jeszcze sprawdził czy wszystko jest prosto !!! na oko wyglądało dobrze :DDDD no ale co tam , o piony bedzie sie martwił koleś co płytki bedzie kładł :DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz