piątek, 22 października 2010

w pracy byłem jakoś nerwowy dzisiaj :( sam nie wiem dlaczego może to przez nawał roboty bo ja jestem tylko jeden przecież i mam wszystkie hale produkcyjne na głowie !! niekiedy poprostu nie wyrabiam !!!
   po pracy pojechałem z żonką i synem do miasta rozejrzeć sie za płytkami na taras i na schody a przy okazji kupiliśmy młodemu kozaki . co do płytek to nigdzie juz nie będziemy szukać bo fajny sklep znaleźliśmy a przy okazji spotkaliśmy irka , kumpla z mojej miejscowości który w tym sklepie pracuje . teraz tylko pomierzyć dokładnie taras i schody i po płytki można jechać :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz