piątek, 8 października 2010

skończyłem kłaść płytki , nareszcie :) zeszło mi do 21 i zmęczony jestem ale co tam mam to już za sobą :))
jak pracowałem jeszcze przy tych płytkach przyszła ewka na papieroska i mówi do mnie - ty to nie masz kiedy sie wziąść  do roboty tylko po ciemku ? no kuźwa troche mnie szarpło ale odpuściłem , co sie bede produkował :DD przy pracy oczywiście mi syn pomagał - dobry chłopak :) córka z mamą przed telewizorem a żonka u fryzjera hehehe a ja praca , praca .....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz