niedziela, 3 października 2010

wczoraj od samego rana wziąłem się do pracy:) zacząłem układać płytki przed schodami . nigdy wcześniej tego nie robiłem ale nawet mi to wyszło nieźle :) najgorsze było ustawienie poziomów i docinanie płytek , bardzo czasochłonne . no ale sobie poradziłem . niestety zabrakło mi płytek , 12 sztuk !!!! nie wiem teraz czy kupie jutro bo to co miałem to były ostatnie jakie mieli na hurtowni .jutro pojadę do tej hurtowni to sie okaże!!!
przy tej robocie mi zeszło do wieczora a o 19 mieliśmy jechać na urodzinową imprezę .niestety sie nie wyrobiłem i miałem male spięcie z żoną . mogła jechać sama no ale nie pojechała . na tej całej imprezie byliśmy dopiero o 21 . to znaczy żona była z dzieciakami bo ja najpierw ją zawiozłem a potem wróciłem żeby dokończyć sprzątanie po pracy . potem kąpiel i już o 21.30 dołączyłem do rodzinki :) szczerze powiem ze lubie takie rodzinne imprezy pod warunkiem że nie jestem zmęczony i że nie siedzimy zbyt długo . wczoraj wyszło tak ze mało brakowało a bym zasnął ( tak jak teściu :DD) na fotelu !!! jak ja to mówię - dobry gość to krótki gość , dwie godzinki i do domu :))
 no a po całej imprezie robiłem oczywiście za kierowce bo z racji tego że nie pije alkoholu jestem zawsze w to wrobiony :DD no i miedzy innymi dlatego siedziałem do końca imprezy - męczarnia :DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz