w pracy z jankiem , naszym placowym wyrywałem korzeń który został ppo wycięciu drzewa . na nieszczęście znajdował sie blisko ściany i zbyt blisko rynny . stalową line podpiąłem do widlaka , zahaczyłem o pień i jazda !!! kiedy sie obejrzałem do tylu korzeń był wyrwany ale niestety rynna leżała na ziemi . nie wiem jak to sie stało ale naprawa zajęła mi trochę czasu !!!
zacząłem gromadzić materiał na taras . siatka zbrojeniowa , styropian i uszczelniacz do betonu już mam:) teraz jeszcze papa i piasek no i oczywiście dobra pogoda by sie przydała :)
zanim sie nie ściemnieje na dobre tnę sobie palety . powoli bez pośpiechu bo nie ma żartów . tyle wypadków sie zdarza - szok . dzisiaj na przykład - jechali ludzie do roboty , do sadu na zbiór jabłek i w gęstej mgle kierowca zaczął wymijać inny samochód . poszedł na czołowe zderzenie z tirem !! 18 osób nie żyje !!!! bez komentarza :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz