niedziela, 31 października 2010

byłem u chrześnicy :) posiedziałem , wypiłem kawę , pogadaliśmy trochę no i oczywiście odebrałem rękawiczki dla córki , te bez palców :DD
 córka zadowolona , podobają się jej a mi troszke lżej że tak jest :DD
no i bania , czas przesunięty na zimowy i tak jakoś dziwnie się zrobiło !! ale to że mi jest dziwnie to nic w porównaniu z tymi ludźmi w pociągach co to czekali przez godzinę na odjazd hehehe słuchałem tego w wiadomościach i śmiałem sie ile wlezie bo nikt z pasażerów sie tego nie spodziewał - dziwne :DD
ja osobiście nie przepadam za tą zmianą czasu bo ciemno sie robi za szybko i nawet gdy jest coś do roboty w domu to już sie nie chce !!

sobota, 30 października 2010

w pracy dowiedziałem się że drzwi do widlaka będe miał założone jak przyjdzie na to czas !!! najpierw będzie zrobiona waga , potem stary widlak i na końcu moje nieszczęsne drzwi które zresztą czekają na zamontowanie od zeszłego roku . w tamtym roku usłyszałem że zaraz będzie wiosna to sie już nie opłaca zakładać no i paluchy u nogi miałem odmrożone !!! teraz sie już nie dam wycyckać i jak drzwi nie bede miał , a mrozy będą to dłużej jak godzina siedział w widlaku nie bede !!!! już ja im kuźwa pokaże !!!! pozamykają sie w ciepłym biurze albo na ogrzewanej hali a ja jak eskimos na mrozie w widlaku bez drzwi i ogrzewania po 9 godzin dziennie - w dupe niech mnie pocałują !!!!!!
na tą chorobę co to niby mnie brała to moja żoncia chciała mi dać rutinoskorbin hahaha wyśmiałem ja !!!!
 nie mam pojęcia co ona ma z tymi tabletkami ale dla mnie to zbędne bo przecież biorę codziennie tran ,piję sok z cytryny , jem masło czosnkowe , wcinam cebule , piję mleko z miodem :) jak mam zachorować to trudno ale zwykłe przeziębienie mnie nie powali na pewno :DD
chrześnica kupiła mojej córce rękawiczki , takie jak chciała czyli bez palców :DD jutro po nie jadę i cieszę się z tego bo dawno chrześnicy nie odwiedzałem .jadę po południu na kawe chociaż wolałbym wcześniej no ale cóż nie da rady bo tak zażyczyła sobie karolincia :DD
wnerwiłem się dzisiaj z samego rana bo masakra przywiózł mi maszynę na podwórko i nic nie powiedział że jest uszkodzona !!! szlag by trafił !!! miałem robić porządek w ogrodzie , podpinam pod ciągnik i dupa !!!!
 cała przekładnia poszła w cholerę a kiedy sie go zapytałem co zrobił z maszyną to odpowiedział że nic , oddał dobrą .wychodzi kurwa mać na to że ja ja zepsułem , a w dupe niech mnie pocałują !!! naprawiałem już to bydle dwa razy , nikt mi nie pomógł a następne 9 stów z własnej kieszeni napewno nie wywale !!!!!                            
    na ogrodzie i tak zrobiłem porządek :)) od sąsiada wziąłem agregat i porządek nareszcie jest :) teraz tylko zasiać trawę , uwalcować i bedzie na cacy :DD

piątek, 29 października 2010

środa, 27 października 2010

rano było zimno jak diabli !! jechałem do pracy służbówką i niestety trzeba bylo szron najpierw zdrapać bo samochód stał na dworze . przymroziło do -3 ale na całe szczęście nie było wiatru tak jak wczoraj .
 w pracy spokojnie , robie swoje , nikt mi sie nie wpiernicza i tylko niekiedy gadają że trzeba coś zrobić w locie ale nic sobie z tego nie robie ob szybko sie można pogubić !!! powoli , dokładnie , bez pomyłek a napewno się zdąży - tego sie trzymam  :)
 w domu sprzątnąłem stare metalowe elementy z sadu i odrazu to pociąłem . nie będę nic zostawiał i wywalam wszystko na złom !!! teraz już nic nie stoi na przeszkodzie żeby dokończyć prace którą zacząłem prawie dwa miesiące temu .

wtorek, 26 października 2010

od jutra nareszcie zaczne normalnie pracować hehehe widlak zrobiony i o dzisiejszym dniu oby jak najszybciej zapomnieć !!! bez kabiny na tym zimnie i wietrze - przerąbane normalnie !!!
  w pracy byłem dość długo bo załadunek oczywiście trzeba było zrobić po godzinach no i w domu nie zrobiłem nic niestety . zmęczony jestem ide spać !!!

poniedziałek, 25 października 2010

teściu wziął sie za remont widlaka :) zobaczymy ile mu przy tym zejdzie bo jak narazie to za wiele tam nie ma zrobione a sprzęt potrzebny na już !!! jutro sie okaże jak to będzie wyglądało ale mam złe przeczucia bo pogoda ma być deszczowa a ja śmigam na małym capku bez kabiny !!!
  w domu pracowałem dzisiaj na strychu , nad garażem i podpierałem belki nośne bo coś za bardzo posiadały :( wszystko by trzeba było remontować ale skąd na to nabrać kasy ?

niedziela, 24 października 2010

rano zawiozłem mame z dzieciakami do kościoła bo pogoda taka jakaś do bani a miało być tak pięknie . nie wiem jak meteorolodzy mogą tak sie mylić :DD
 poza tym to całą niedzielę odpoczywam , a dokładnie mówiąc to leniuchuję :DD
 wczoraj około północy zacząłem oglądać galę boksu a żona poszła na górę do sypialni spać . zostałem sam no i sobie zasnąłem niestety . spałem tak sobie do 5 nad ranem a kiedy sie obudziłem byłem zmarznięty jak diabli :( owinąłem się w koc i spałem dalej do 9 :DD  powiedziałem żonie że zostawiła mnie samego i to przez nią zmarzłem i jest mi przykro że tak zrobiła hahaha tak dla żartów oczywiście :DD

sobota, 23 października 2010

dzisiaj jak zwykle w październiku sobota pracująca !! szef zarządził porządki na dworze . teraz po tych jego porządkach ja będe napewno sprzątał - na bank :DD
  w domu po obiadku wziąłem sie za reperowanie popękanego starego szamba . nie wiem co z tego będzie po zimie ale tak mi sie coś zdaję że je zasypię . do niczego mi ono niepotrzebne a tylko stwarza zagrożenie dla domowników !!
 żonka z mama robią pasztet z indyka , pachnie w całym domu :)) wzięły się też za smażenie ryb które to będą się teraz pławić w zalewie octowej - mniammmm :)))

piątek, 22 października 2010

w pracy byłem jakoś nerwowy dzisiaj :( sam nie wiem dlaczego może to przez nawał roboty bo ja jestem tylko jeden przecież i mam wszystkie hale produkcyjne na głowie !! niekiedy poprostu nie wyrabiam !!!
   po pracy pojechałem z żonką i synem do miasta rozejrzeć sie za płytkami na taras i na schody a przy okazji kupiliśmy młodemu kozaki . co do płytek to nigdzie juz nie będziemy szukać bo fajny sklep znaleźliśmy a przy okazji spotkaliśmy irka , kumpla z mojej miejscowości który w tym sklepie pracuje . teraz tylko pomierzyć dokładnie taras i schody i po płytki można jechać :)

środa, 20 października 2010

w pracy z rana zadyma jak diabli !!! nazjeżdżało sie samochodów jak nigdy a mi jak na złość widlak sie spindolił :DD zaciął sie gaz i wyło bydle jak kojot na pełnych obrotach aż zaśmierdziało z silnika !!! całą godzinę zmarudziłem żeby coś wykombinować no i w końcu doszedłem do wniosku że jak bede dalej kopał i naprawiał to na dobre mi to nie wyjdzie więc wzmocniłem naciąg linki gumką reperaturką hehehe i działa !!!!niekiedy najprostrze rozwiązania okazują się najlepsze :)
 w domu spokojnie :) córka dalej męczy mnie żebym jej kupił rękawiczki bez palców a syn dzielnie mi pomaga w pracach domowych :)
 no a moja żoncia przekręciła cały boczek który wczoraj dostałem przez maszynkę i zrobiła mielone !! kurcze troche mnie to zdenerwowało bo chciałem go uwędzić no ale teraz to musztarda po obiedzie niestety :(

wtorek, 19 października 2010

w pracy miało być niby kilka kamer hehhe już jest 9 !!! człowiek sie czuje tam teraz jak w big brother !!! ciekawe na ilu kamerach sie skończy !!!
 palet do cięcia zostało mi tylko kilka i jutro jak nie będzie oczywiście padać to skończę cięcie :)
 na koniec dzisiejszego dnia pracy przepychałem rurę ściekową od kuchni !!! gadałem kobitkom żeby chociaż raz w tygodniu wewaliły tam jakąś chemie no ale niestety nie posłuchały !!! no i dzisiaj lament wielki bo w piwnicy woda sie leje !!! te kobity to mnie kiedyś wykończą !!!
    syn był dzisiaj na wycieczce w częstochowie w fabryce zapałek . przyjechał zadowolony ale mało z tego wszystkiego pamięta no ale ogólnie gada że było super:)
  no a córka sobie wymyśliła żebym jej kupił jakieś rękawiczki bez palców hehehehe sie uśmiałem bo po co jej teraz takie coś jak zimno sie robi :DD no ale ona oczywiście uparcie stoi przy swoim . oszaleć można :DD

poniedziałek, 18 października 2010

nic ciekawego , spokojnie !! tylko jakoś dziwnie sie  czuje , tak jakbym sie czegoś bał - dziwne uczucie :( ale dziwniejsze jest to że to nie pierwszy raz !!! nie wiem o co tu chodzi ale jest to dość niepokojące !!!

niedziela, 17 października 2010

kurcze z tego mojego syna to panikarz jak diabli !!dzisiaj zrobił zadymę bo mu krew zaczęła lecieć z zęba mlecznego który trzymał sie już na włosku . coś trzeba z tym zrobić bo mu jest jakoś z tym nie do twarzy :DD
wstałem dzisiaj dość późno bo o 9 i po porannej toalecie i wypiciu kawy tak sobie pomyślałem że zaskoczę żone i przygotuję jej śniadanko :) na szybko co można zrobić - oczywiście jajecznicę :DD wyszła mi naprawdę smaczna z cebulką , ze swojską kiełbaską do tego kwaśny ogórek i na deser obrane jabłka z domowego sadu :)
 noooo i żona przyszła i powiedziała coś , po czym sie poczułem jakbym dostał mokrą ścierą w pysk - ja rano takich rzeczy nie jadam !!! nie wiem co jest grane ale pierwszy raz słyszę takie dyrdymały !!! niestety nie miałem wyjścia i zjadłem sam !! jedna rzecz mnie zastanawia - dlaczego mam być miły jak ktoś tego nie potrafi docenić !!!!

sobota, 16 października 2010

janka żona wyszła ze szpitala i janek powiedział mi że teraz ma jeść tylko chude mięso ( jeżeli o mięso chodzi oczywiście ) .zapytał  mnie czy bym mu indyka nie przywiózł bo wie że hoduję . a czemu nie , przywiozłem i mu dałem bo dobry z niego człowiek - niech im idzie na zdrowie :)
 w pracy spokojnie , nic ciekawego . przyjechał pan gienek ze stefanem i podłączali prąd do nowej hali no i przy okazji do janka kanciapy :DD
 dzisiaj kupiłem pierwsze dwie tony węgla !! no ale ceny kosmiczne - szok !!!

piątek, 15 października 2010

znowu robię za kierowce !! brat z kuzynem żony poszli na polowanie , na dzika !! po wszystkiemu bede zwoził zwłoki i oby tylko dzika :DD troszke śmiechu miałem przed tym całym polowaniem bo brat odemnie pożyczył buty :DD on sobie kupił specjalnie na polowania no ale niestety zaczęły mu skrzypieć hahahaha i zwierzynę płoszy :DD noooo niby myśliwy z prawdziwego zdarzenia a w pożyczonych butach łazi - śmiech :DD
dzisiaj w pracy byłem tylko dwie godziny :( dopadł mnie jakis wirus i bebechy chce mi wytargać !!! jestem osłabiony i jakies dziwne poty na mnie wychodzą - nieciekawie to wygląda :(
rano padalo a tera sie zrobiła piękna pogoda ale chyba nic nie będę robił bo za słaby jestem . idę sobie zmierzyć temperaturę bo sie jakoś taki rozpalony czuję :(

środa, 13 października 2010

żona zaspała dzisiaj do pracy hehehe obudziłem ja o 5.35 a na 6 do roboty hahahaha śpioch !! następnym razem jej zwieje i pojadę sam !!! w pracy cisza , aż nudno normalnie :DD janek wziął sie za wykopywanie korzenia - następnego hehehehe i przeklnął tą robotę :DD
 kumpel przywiózł mi piasek a papa termozgrzewalna już jest zamówiona :) można więc powiedzieć że do remontu tarasu jestem przygotowany :))
 tak ogólnie to dzisiaj nic mi sie nie chciało robić , jakiś leń we mnie wstąpił . poszedłem tylko do ogrodu porównać ziemię grabkami i to wszystko . jutro jeszcze ma nie padać to będę napewno ciął palety - no chyba że będę miał lenia :DDD

wtorek, 12 października 2010

w pracy z jankiem , naszym placowym wyrywałem korzeń który został ppo wycięciu drzewa . na nieszczęście znajdował sie blisko ściany i zbyt blisko rynny . stalową line podpiąłem do widlaka , zahaczyłem o pień i jazda !!! kiedy sie obejrzałem do tylu korzeń był wyrwany ale niestety rynna leżała na ziemi . nie wiem jak to sie stało ale naprawa zajęła mi trochę czasu !!!
 zacząłem gromadzić materiał na taras . siatka zbrojeniowa , styropian i uszczelniacz do betonu już mam:) teraz jeszcze papa i piasek no i oczywiście dobra pogoda by sie przydała :)
 zanim sie nie ściemnieje na dobre tnę sobie palety . powoli bez pośpiechu bo nie ma żartów . tyle wypadków sie zdarza - szok . dzisiaj na przykład - jechali ludzie do roboty , do sadu na zbiór jabłek i w gęstej mgle kierowca zaczął wymijać inny samochód . poszedł na czołowe zderzenie z tirem !! 18 osób nie żyje !!!! bez komentarza :(

poniedziałek, 11 października 2010

rozpierniczyłem dzisiaj dwa widlaki w robocie :DDDDD dostałem zjeby za paleciaka i mnie wkońcu torgło !!! nooooo i nagadałem szefowi , co mi slina na język przyniosła !!! jeżeli wiem że jestem winny to potrafię sie przyznać do winy ale jak ktoś na mnie psy wiesza no to dzięki , postoję !!!! widlaki oczywiście już zrobione , praca która miała być wykonana z małym opóźnieniem ale zrobiona a szefo spokojny jak baranek :)
  zjawił sie u mnie dzisiaj kumpel , taras będzie robiony w przyszlym tygodniu :) od jutra zaczynam zbierać potrzebne materiały :) odrazu humor mi sie poprawił:))
  z takich ciekawostek to sobie napiszę że dzisiaj zatłukłem dwa indory :DD zostało jeszcze 12 do ubicia .powoli wytłukę wszystkie :DDDD no co , jeść przecież coś trzeba , a takie mięsko to samo zdrowie:)

niedziela, 10 października 2010

przed południem byłem u kumpla . odwiedziłem go bo na telefon nigdy go nie mogłem złapać . pojechałem do niego w sprawie mojego tarasu bo z dekarza już zrezygnowałem . po prostu zmiana planów . na tarasie chce położyć płytki i ocieplenie . podejrzewam że będzie mnie to kosztowało nieco drożej ale nie mam wyjścia . jutro kumpel ma przyjechać i obgadamy wszystkie szczegóły . oby tylko pogoda sie nie popsuła to będzie wszystko oki :) co do mnie samego to znowu mam jakieś dziwne stany lękowe i niskie jak na mnie ciśnienie . nie wiem co sie dzieje ale do lekarza sie nie wybiorę bo znowu mogę usłyszeć - niech pan sobie chorób nie wymyśla !!! tego po raz drugi to bym już chyba nie wytrzymał i zrobiła by sie zadyma na całego !!!

sobota, 9 października 2010

wczoraj zrobiłem małą wylewke betonową na zakończeniu chodnika a dzisiaj córka mi w to wlazła !!!! co za gamoń pieroński !!! dostała opierdzielanke a potem powiedziała mi że nie wiedziała że to jest jeszcze mokre hmmmm to tak jakby chciała sprawdzić !! nie miałem wyjścia , poszedłem i zlikwidowałem te ślady .
 z pracy znowu przywiozłem przyczepę palet na opał , znowu cała masa roboty przedemną .
 w firmie teściu wziął się za remont wagi hehe ale czy to skończy to nie wiadomo . oby tego nie zrobił tak jak starego widlaka który stoi już niesprawny łooooooo albo i dłużej :DD
 tak na marginesie to sobie jeszcze napisze że zaczynają mnie wnerwiać moje kobietki bo wymyślają mi robote . gadają co mam robić tak jak bym ja sam nie wiedział !!! nie cierpię takich sytuacji i jestem pewien że jeszcze parę razy to zrobią i będzie hałas na całego bo nerwowo nie wytrzymam . jak ja to mówię - torgnie mnie i będzie pozamiatane !!!

piątek, 8 października 2010

skończyłem kłaść płytki , nareszcie :) zeszło mi do 21 i zmęczony jestem ale co tam mam to już za sobą :))
jak pracowałem jeszcze przy tych płytkach przyszła ewka na papieroska i mówi do mnie - ty to nie masz kiedy sie wziąść  do roboty tylko po ciemku ? no kuźwa troche mnie szarpło ale odpuściłem , co sie bede produkował :DD przy pracy oczywiście mi syn pomagał - dobry chłopak :) córka z mamą przed telewizorem a żonka u fryzjera hehehe a ja praca , praca .....

czwartek, 7 października 2010

nareszcie mam te pierdzielone płytki :DD zadzwoniłem 0 14 i koleś mi powiedział że jeszcze są !!! no to odrazu  po robocie w samochód i heja do hurtowni . zajechałem to koleś miał już tylko 90 szt. z całej palety . wziąłem 20 szt. i szybko do domu :) śpieszyło mi sie dosyć bo chciałem jeszcze śmignąć w pole , zasiać zboże . dużo tego nie ma bo tylko 80 arów na własne potrzeby no ale sąsiad za mnie tego nie zrobi :DD no i kurcze sie udało , wyrobiłem się :))
   dzwoniłem znowu do tego gnoja dekarza ale tym razem z telefonu mamy . niestety zrobiłem chyba błąd bo zadzwoniłem o tej samej porze co zwykle ze swojego telefonu i pacan nie odebrał . zabić gnoja to mało !!!!!

środa, 6 października 2010

cisza spokój , nic sie nie dzieje !! kot którego przyniosły dzieciaki miałczy w piwnicy , do pracy trzeba wstawać , po pracy trzeba pracować w domu potem kąpiel , krótka chwila na necie i do spania - nuda !!!

wtorek, 5 października 2010

w pracy spokojnie , nic ciekawego , nie ma o czym gadać - wszystko po staremu . jedna mała ciekawostka o której nie pisałem jeszcze to kamery na zakładzie . wiem że mają w planach je montować . koleś który to ma zakładać był już u nas dwa razy ale teraz sie jakiś czas nie pokazuje . nie wiem kurcze czy zrezygnowali z tego pomysłu czy sprawa jest rozwojowa !! podpytam sie żony , ona siedzi w biurze to może coś wie więcej :D
 dla mnie osobiście te kamery mogą być , niezły straszak co dla niektórych bo niekiedy sie cuda dzieją :DD

poniedziałek, 4 października 2010

bylem dzisiaj w hurtowni zobaczyć czy są potrzebne mi płytki i dowiedziałem się że będą dopiero w czwartek po południu . no cóż dobre i to , bo już myślałem że przed wszystkimi świętymi nie dokończę roboty :DD
wymieniłem sobie telefon na nowy GT - I5700 Samsung narazie śmiga :) nawet , nawet to cacko śmiga :) zobaczymy jak długo :DD
 no to tyle z dobrych wiadomości !!! pytałem się o akumulator - szok !!! z ceną to coś chyba nie halo kuźwa bo mi koleś powiedział że to mnie będzie kosztowało 350 zł. porypało chyba !!! rozejrzę sie po innych sklepach a jak nie to jade na giełdę !!!

niedziela, 3 października 2010

dzisiaj z żona pojechałem na giełdę , na zakupy . żonka chciała sobie kupić spodnie , buty i jakiś sweter :) zakupy sie udały a żonka do kolekcji dostała ode mnie kurtkę , z czego była bardzo zadowolona :) taki mały prezencik jej zrobiłem :) ja chciałem sobie kupić jakiś wojskowy ciuch , bo bardzo to lubie no ale jak na złość tego co chciałem to nie było :( w następną niedziele ma gościu mieć świeży towar to chyba sie wybiorę :))
wczoraj od samego rana wziąłem się do pracy:) zacząłem układać płytki przed schodami . nigdy wcześniej tego nie robiłem ale nawet mi to wyszło nieźle :) najgorsze było ustawienie poziomów i docinanie płytek , bardzo czasochłonne . no ale sobie poradziłem . niestety zabrakło mi płytek , 12 sztuk !!!! nie wiem teraz czy kupie jutro bo to co miałem to były ostatnie jakie mieli na hurtowni .jutro pojadę do tej hurtowni to sie okaże!!!
przy tej robocie mi zeszło do wieczora a o 19 mieliśmy jechać na urodzinową imprezę .niestety sie nie wyrobiłem i miałem male spięcie z żoną . mogła jechać sama no ale nie pojechała . na tej całej imprezie byliśmy dopiero o 21 . to znaczy żona była z dzieciakami bo ja najpierw ją zawiozłem a potem wróciłem żeby dokończyć sprzątanie po pracy . potem kąpiel i już o 21.30 dołączyłem do rodzinki :) szczerze powiem ze lubie takie rodzinne imprezy pod warunkiem że nie jestem zmęczony i że nie siedzimy zbyt długo . wczoraj wyszło tak ze mało brakowało a bym zasnął ( tak jak teściu :DD) na fotelu !!! jak ja to mówię - dobry gość to krótki gość , dwie godzinki i do domu :))
 no a po całej imprezie robiłem oczywiście za kierowce bo z racji tego że nie pije alkoholu jestem zawsze w to wrobiony :DD no i miedzy innymi dlatego siedziałem do końca imprezy - męczarnia :DD

piątek, 1 października 2010

rano mi sie nie chciało dzisiaj wstać do roboty jak diabli !!! miało sie wypogadzać a tu przed południem zaczęło padać :( i jak tu wierzyć w prognozę pogody ?? w pracy spokojnie , załadunki , rozładunki - rutyna :DD no ale oczywiście na koniec zrobiło sie ciekawie bo zaczęli sie zjeżdżać spóźnialscy klienci i trzeba było sie zostać dłużej . do tego jestem przyzwyczajony bo to sie zdarza dość często !!!
 po pracy jak co piątek zakupy z żoną , potem szybko do domu na obiad , kawa i do pracy hehhe oczywiście w domu :) dzisiaj przyszedł czas na zreperowanie uszkodzonego stopnia w schodach . nawierciłem otwory , zrobiłem zbrojenie , rozrobiłem beton , zalałem szalunek i wszystko by było dobrze gdybym jeszcze sprawdził czy wszystko jest prosto !!! na oko wyglądało dobrze :DDDD no ale co tam , o piony bedzie sie martwił koleś co płytki bedzie kładł :DD