wczoraj pojechaliśmy do teściowej na urodziny:) było spoko , wesoło i nagle luźną rozmowę , nie pamiętam już o czym nawet , przerwał ryk syreny a potem wycie strażackich kogutów !! śmigły przed domem dwie straże , wyszedłem na dwór ale było spokojnie !! dopiero jak wracaliśmy do domu to zobaczyłem tragedię :( buli stracił auto ciężarowe !! spłonęło doszczętnie razem z kontenerem !! tragedia jak diabli ale szczęście że ogień został opanowany i że sie to wszystko nie przeniosło na domy !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz