wtorek, 7 lutego 2012
mrozik troszkę zesłabł ale za to wiatr robi troche na złość :) źle nie było , dzionek fajnie zleciał :) tak jakoś od wczoraj zaczęło mi sie kichać i choć każdy przy tym kichnięciu mi gadał na zdrowie to jakoś nie byłem pewien czy to tak sie zakończy :D no i sie rypło gdy zmierzyłem sobie temperaturę !! 37.2 to tylko stan podgorączkowy , ale jako prawdziwy facet ( śmiech ) zacząłem oczywiście wzdychać , sapać i narzekać że pewno ma mi sie na umarcie :DD nie mogłem jednak dopuścić do tego żeby znowu godziny mi uciekały w pracy i odrazu sięgnąłem po sprawdzone sposoby domowe na odpędzenie choroby :) tak więc poszedł w ruch czosnek , cytryna i tran !! jak narazie temperatura nie podskakuje i tylko kichanie nadal wkurza :) chyba bede jednak żył :DD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz