środa, 29 lutego 2012

rano gdy jechałem do pracy zawiozłem tomkowi maszynkę do włosów bo mnie prosił wczoraj o to :) miałem się z nim dzisiaj spotkać bo obiecał że ją wieczorem dostarczy osobiście :) no i przyjechał mimo tego że wczoraj mi gadał że nie posiedzi bo sie boi rozmowy z kobitkami to kiedy wróciłem do domu od janka to siedział i rozmawiał o wszystkim :) bardzo mnie to ucieszyło :) tłumaczyłem mu że o tym problemie trzeba rozmawiać , że trzeba to wyrzucić z siebie i nie chować sie z tym przed całym światem :!! chyba mi sie zdaje że zrozumiał :))
janek objawił sie na śląsku u lekarza i wyszło że nie tylko żebro ma złamane ale tez kręgosłup ucierpiał :( pękł mu jeden krąg ale co najgorsze to nie da sie z tym już nic zrobić bo za dużo czasu płynęło od zdarzenia !! wiem o tym bo bidok dzisiaj wracał i dojechał do miasta a potem zadzwonił do mnie bo nie miał jak do domu sie dostać !! pojechałem po niego bo co bedzie sie szwendał po ciemku sam po mieście !!! do pracy oczywiście jak na razie nie wróci bo czeka go rehabilitacja . będzie miał zabiegi z akupunktury i masaże :) oby jak najszybciej doszedł do siebie :)

wtorek, 28 lutego 2012

fajnie grają :))
http://www.youtube.com/watch?v=HkUtTut6_iE
w pracy mnie dzisiaj zaskoczyli jak diabli :D pracuje sobie na spokojnie i około 13 , kiedy czas przyszedł na dowiezienie papierów na produkcje nagle dowiaduję się że pracujemy do 16 ... i to do końca tygodnia !! niby wszyscy wiedzieli hahahahha tylko dlaczego nie ja :DD roześmiałem się no bo co mi pozostało :D
 pozatym spokojnie .... tyko wiosny mi sie już chce !!!!! chce na motor kuźwa :)))))))))))

niedziela, 26 lutego 2012

tomek sie odezwał nareszcie :) co prawda nie do mnie , bo do marzenki ale to bardzo dobrze :) dziwne jest tylko to że nie pojechał tam gdzie mi gadał tylko do nysy , do jakiegoś zakonu !! marzenka sprawdzała historie w przeglądarce na swoim laptopie i sie domyślała gdzie może być ale pewności nie miała :( dzisiaj ma sie zjawić w domu a jutro chyba do roboty do niemiec pojedzie - tak mi sie zdaje ale pewności nie mam - bo to wiadomo co mu znowu do łba strzeli :DD w każdym bądź razie , każdy sposób żeby nie pić jest dobry ale znikać i nikomu nic nie gadać co sie zamierza to kary godne :( może sie do mnie odezwie , nie wiem ale bede czekał :) jak nie to trudno , narzucał sie nie bede !! wysłałem do niego 3 esy i zero odpowiedzi :( może nie chce narazie ze mnaą gadać ? jak tak to trudno , poczekam :)

czwartek, 23 lutego 2012

alkohol nie dla tomka ...

to że tomek znowu popija to wiedziałem od dawna ale czekałem aż sie odezwie no i dzisiaj zadzwonił :) cieszę się z tego powodu ale to co mi powiedział  i jak wyglądał to naprawdę mnie przeraziło !!! nie potrafi sie dogadać z matką , cały czas sie z nią kłóci i to mu napewno nie pomaga żeby żyć w trzeźwości !! no ale to przecież nie powód do tego żeby pić !! ma dla kogo żyć , ma kochającą żonę i dwójką wspaniałych dzieci :) niestety nie potrafi sobie poradzić  z faktem że dla niego alkohol nie istnieje !!! byłem u niego bo mnie o przyjazd poprosił i to sie chwali !! fakt że chce przestać pić też przemawia za min :) po dłuższej rozmowie jednak ... a w zasadzie kiedy go zapytałem czy jadąc do niemiec do roboty poradzi sobie z tym wszystkim odpowiedział że nie wie a potem że niestety nie !!! rozwiązanie jest tylko jedno - jechać tam gdzie juz był 2 lata temu , jechać na terapię i starać się znowu odnaleźć właściwą drogę !! praca to nie wszystko , najważniejsze żeby móc sobie spojrzeć w twarz i powiedzieć że jest sie w porządku wobec siebie i ludzi których się kocha :))
 jedno co mnie wnerwia to fakt że ta łajza nie che powiedzieć o wyjeździe na terapię marzence :( moim zdaniem powinien jej o tym powiedzieć bo to w końcu jego zona a on mi gada że po tym co narobił to sie boi !!! tłumaczyłem mu że tak nie można , że zachowuje sie jak dziecko i jeżeli ma jaja to jej powie ale nie wiem czy tak zrobi !!! obawiam się że jutro wstanie , spakuje rzeczy , wyjedzie na terapię i jak będzie na miejscu to dopiero zadzwoni :( głupio będzie z jego strony jak tak zrobi ale nie mogę przecież się wygłupić i zadzwonić do marzenki i o tym jej powiedzieć !! nie ukrywam że bardzo mnie kusi żeby to zrobić ale cóż , jak by nie zrobił to i tak wierzę że mu sie uda w końcu wyjść z nałogu i żyć godnie , chodzić z podniesioną głowa i cieszyć się życiem :)   tomek - jestem z  tobą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

wtorek, 21 lutego 2012

mam nadzieję że to już naprawdę ostatnia tona węgla jaką kupiłem tej zimy !! koszmar normalnie z tym opałem !! teraz tylko czekam na dotacje i odrazu kupuję 5 ton żeby zimą mieć święty spokój :) syn oczywiście mi pomagał przy zwożeniu węgla ale potem sie okazało że ma jeszcze ochotę na zjeżdżanie z górki śnieżnej na worku :DD poszedł a gdy wrócił to mu sie przypomniało że ma lekcje nie odrobione a na dodatek jutro ma sprawdzian !! żona nie była zadowolona , ja zresztą tez :( powiedziałem mu krótko że sprawdzianu ma nie zawalić bo bede zły - zobaczymy co z tego wyniknie !!
 żoncia zawiozła córkę na dyskotekę szkolną a potem postanowiła odwiedzić tomka z marzenką :) tomek niby chory a na pytanie - dlaczego mnie nie odwiedził w piątek , kiedy ja chorowałem odpowiedział że tak jakoś inaczej wyszło !! dobrze wiem co miał na myśli tak mówiąc , wiem żę znowu zaczął pić i tylko mnie to dziwi dlaczego próbuje to zatuszować - dziecinada !!! ponoć sie do mnie wybiera ...ale jakoś w to że dotrze bardzo wątpię :(

poniedziałek, 20 lutego 2012

tosiek sie dzisiaj nareszcie do mnie odezwał a dokładniej przyszedł na zakład i po krótkiej gadce zdecydowałem się na zmianę opon na zimowe :) cena za opony nie uległa zmianie ( 230 za sztukę ) a za przełożenie wziął 50 zł - nie dużo :) ogólnie jestem zadowolony :) można by powiedzieć że to już nie potrzebne ale ... co tam , już przełożone :DD
 
po chorobowym jestem okazem spokoju i opanowania :DD w robocie sie śmiali że jakoś za bardzo jestem wyciszony :DD 
a tak ogolnie to dzionek fajnie zlecial i dosyć szybko  taki jeden kierowczyk mi trochę podniósł ciśnienie ale nie dałem sie sprowokować - pełen luz normalnie 

niedziela, 19 lutego 2012

na dzisiejszym dniu kończy sie mój urlop chorobowy a wcale nie mogę powiedzieć że jest wszystko w porządku :( nadal się utrzymuje stan podgorączkowy i sam nie wiem dlaczego :( żałuję tylko że nie pojechałem do pani beatki żeby mi bańki postawiła , to napewno by mi pomoglo a tak ... no cóż jutro do roboty i mieć tylko nadzieje mi pozostało że nic mi sie dziwnego nie przydarzy :)

piątek, 17 lutego 2012

nasypało śniegu że szok !! silny wiatr robi swoje i cały czas nawiewa śnieg w miejsce odśnieżania - robota głupiego poprostu i tyle !! zamówiłem opony zimowe i już są u tośka :) leżą już tam dwa dni bo tosiek jakoś nie wiadomo czemu nie odbiera odemnie telefonów !! teraz to sie zastanawiam czy w ogóle je zakładać bo od niedzieli odwilż zapowiadają ! za przełożenie ponoc trzeba zapłacić 100 zolek !!!! tak wczoraj brat mi gadał gdy przyjechali na pączkową wyżerkę :DD i co z tego że teraz założę ? pojeżdżę z miesiąc i to może po asfalcie a potem trzeba będzie znowu stówę wyłożyć na zmiane na letnie !!! chyba sobie daruję !!

środa, 15 lutego 2012

nadal siedze sobie w domu na zwolnieniu lekarskim !! wczoraj mnie wieczorem kaszel złapał to myślałem że mnie udusi - szlag !! do roboty nie ma sie co wybierać bo pogoda sie zrypała na całego :( mrozu nie ma ale zaczęło wiać i sypie śnieg :( na hali nie ma mowy żebym robił tak że posiedzę w domu do poniedziałku i jak w pełni dojdę do sił to do pracy pójdę :) biorę antybiotyk i parę innych prochów ale jak narazie .... nieee nie jest gorzej to chyba dobrze sie zapowiada :D
  kurcze troche śniegiem sypnęło i już prądu nie było - masakra normalnie !!! opony zimowe sobie wczoraj u tośka zamówiłem ( daytony ) i z tego co mi gadał to dzisiaj będą :) jak tylko mi da znać że są to pojadę chyba i jeszcze założę bo na tych letnich to samochód sie ślizga jak diabli i żonka sie boi jeździć - wcale sie jej nie dziwię bo i ja mam stracha jak jadę :( śniegiem sypnęło o sie odrazu te nowe opony sprawdzi :)
wściekły jestem jak diabli !! wczoraj pod wieczór był u mnie komornik !!! nie do mnie ale szukał kuzyna kubusia !!!!!! narobił gnojek długów a teraz go zaczynają ścigać !! nadal jest u mnie zameldowany i tak mi sie zdaje że to nie pierwsza i nie ostatnia wizyta gości z urzędu w moim domu !! gadałem z nim niedawno na temat wymeldowania , powiedział że tak , oczywiście .... a teraz pierdoli że dokumenty zgubił !!! napisałem mu na fejsa że nie ma sie tu po co pokazywać bez dokumentów , ja chce mieć spokój w domu i zrobie wszystko żeby było po mojemu !!!!

poniedziałek, 13 lutego 2012

kasa z pzu za rozwalenie renówki wpłynęła na konto i dzisiaj ją odebrałem - nareszcie :) odrazu zajechałem do toska pogadać o kupnie opon zimowych do golfa :) mam parę nazw opon to sobie sprawdzę i jutro dam znać co ma zamówić :) myślałem że nic nie będzie z tego odszkodowania ... a tu proszę , jak miło być pozytywnie zaskoczonym :)
no  niestety dopadła mnie choroba :( cały tydzień jakoś tak źle sie czułem ale myślałem że to przejdzie !! niestety :( pojechałem więc do lekarza i stwierdzono zapalenie górnych dróg oddechowych :( zwolnienie do końca tygodnia ... masakra !!!
 dowiedziałem się od żonki że mój kolega janek ma złamane żebro !! wtedy co miał wypadek na motorze to napewno mu sie stało !!! a gadałem mu kilka razy - idź  janek zrób sobie prywatnie prześwietlenie bo to może coś wyjaśnić a juz napewno ci nie zaszkodzi !!! ale  nie , nie dało rady przetłumaczyć - uparty jak osioł !!

sobota, 11 lutego 2012

kontrolki w samochodzie mi zwariowały dzisiaj !!! miałem zamiar wyjechać do wielunia posprawdzać ceny akcesoriów do motoru a tu nagle pach!!! kontrolka od oleju świeci i wyje jakiś sygnalizator !!! wziołem więc akumulator od motoru bo chciałem go sprawdzić i dawaj do mariana !! na miejscu okazało się że jest wszystko oki a kontrolka świeciła bo poprostu nie wytrzymuje mrozu !! marian mi powiedział że ma dość dużo takich skarg !! na szczęście to nic poważnego i odetchnąłem z ulgą :) od motoru akumulator sprawdziłem i o dziwo jest wszystko oki :) no ale ... gdy powiedziałem co sie z nim dzieje to marian oznajmił że możę być zasiarczony i szybko sie ładuje ale i szybko traci moc :( jeżeli bede chciał być pewien na sprzęcie że odpali w każdych warunkach to lepiej kupić nową baterie - i tak chyba zrobie , tym bardziej że cena takiego zakupu nie przekracza 200zł.:)
 trochę z marianem pogadałem i wyszło na jaw że samochód co to go pan zdzisław sprzedał już został skasowany !! w piątek tosiek zaczął pić z kierowca a potem facet po pijaku odjechał !! no i gdzieś przypierniczył !! samochód do kasacji !!! lewy bok walnięty aż po samo koło a do tego wgniecony dach , wybita szyba i przesunięte słupki - wygląda strasznie !!! narazie nikt o tym nie wie a samochód stoi u mariana za warsztatem pod folią !! nowy ten samochód nie był ale o swoją tojotke zdzisław dbał !! ciekawe co powie jak sie dowie o tym że po tym jaksie samochodu pozbył ten wytrzymał kilka tygodni u nowego właściciela !!
  w sklepie motocyklowym byłem bardzo pozytywnie zaskoczony :) a to wszystko przez ceny :) za opone to wiadomo , trzeba zapłacić ( około 600 zolek ) ale np . akumulator i kufer to juz inna bajka :) kufer mogłem mieć już dzisiaj za 160 zł . a akumulator za 150 !!! nigdzie juz szukał nie będę i zakupy napewno zrobię tam :)

piątek, 10 lutego 2012

załadowałem dzisiaj dwa tiry makulatury i nie było by w tym nic dziwnego gdyby jeden kierowca po załadunku nie zwiał !!! pozapinał plandeke , zawiną samochodem i zamiast jechać na wagę za edytą poprostu zniknął !! zefo zadzwonił na policje i zgłosił to jako kradzież !! bedzie mial kierowca przechlapane jak diabli !!! pan zdzisław sie do kierowcy dodzwonił a ten powiedział że na żadną wagę nie pojedzie !! no i sie wkopał !!!

czwartek, 9 lutego 2012

kurcze nie mam sie kiedy wyrwać do banku :( chciałbym sprawdzić czy ta kasa za odszkodowanie za potłuczone auto przyszła !! za dużo roboty w firmie !! może jutro sie uda bo po makulaturę ma przyjechać tylko jeden tir a nie jak wczoraj i dzisiaj dwa !! dobrze by też było wyrwać sie w końcu do sklepu motocyklowego i poczynić jakieś przygotowania do zakupów :) kuźwa już się wiosny doczekać ie mogę :) założyć kask , odpalić motor i dawaj w trasę :)) ehhhhh jeszcze trochę trzeba poczekać :)
był u mnie klient w sprawie renault:) przyjechał wczoraj sam a dzisiaj był z żoną i samochód sprzedam :) nie w tym miesiącu bo maja jakieś tam wydatki ale w marcu napewno pójdzie :) cieszę się że tak sie to skończy bo tym samochodem można jeszcze pośmigać :) troche roboty przy nim jest ale jak na 600zł . które ja za ten samochód chcę to mogą sie pobawić troche z blacharką :) opony zimowe też wezmą tak że nie jest źle :)  dobrze że auto na złom nie trafi bo jest sprawnie technicznie i jeszcze posłuży :)
wczoraj pojechaliśmy do teściowej na urodziny:) było spoko , wesoło i nagle luźną rozmowę , nie pamiętam już o czym nawet , przerwał ryk syreny a potem wycie strażackich kogutów !! śmigły przed domem dwie straże , wyszedłem na dwór ale było spokojnie !! dopiero jak wracaliśmy do domu to zobaczyłem tragedię :(  buli stracił auto ciężarowe !! spłonęło doszczętnie razem z kontenerem !! tragedia jak diabli ale szczęście że ogień został opanowany i że sie to wszystko nie przeniosło na domy !!!

wtorek, 7 lutego 2012

tak więc nawiązując do węgla to juz jest w piwnicy !! szczerze powiedziawszy to nawet lepszy od ostatniego bo grubszy :) cena tak jak pisałem 740 zolek - drogo kuźwa :(
 w piwnicy nadal rozstawiam odpalone wkłady do zniczy i jak narazie mrozik nie wchodzi :) tak jak było -3 to temperatura można powiedzieć żę sie ie zmienia :)  i bardzo dobrze bo perspektywa odwijania rurek z otuliny i rozmrażanie poprostu mnie przerażą !!
 wczoraj dzwoniłem do andrzeja w sprawie tej mojej poobijanej renówki - chcę ją sprzedać a on gadał że może mi klienta podesłać :) dzisiaj dał mi znać że koleś podjedzie jutro około 16 !! kombinował nic nie bede z  ceną i powiedziałem że za 600 zolek pójdzie !! nie wiem czy to przejdzie ale za mniej nie sprzedam !!

pomyłka :D

wczoraj tak sobie pisałem o tym węglu i o tych papierkach co to trzeba je wypełniać i byłem troszkę zdenerwowany że nie zauważyłem pomyłki w cenie którą opisałem :DDD  kuźwa chochlik sie wkradł - noooo :DD cena przez akcyze nie podskoczyła o 400 zolek tylo o 40 - oczywiście :) jednak w nerwach to sie różne głupoty gada :D
mrozik troszkę zesłabł ale za to wiatr robi troche na złość :) źle nie było , dzionek fajnie zleciał :) tak jakoś od wczoraj zaczęło mi sie kichać i choć każdy przy tym kichnięciu mi gadał na zdrowie to jakoś nie byłem pewien czy to tak sie zakończy :D no i sie rypło gdy  zmierzyłem sobie temperaturę !! 37.2 to tylko stan podgorączkowy , ale jako prawdziwy facet ( śmiech ) zacząłem oczywiście wzdychać , sapać i narzekać że pewno ma mi sie na umarcie :DD nie mogłem jednak dopuścić do tego żeby znowu godziny mi uciekały w pracy i odrazu sięgnąłem po sprawdzone sposoby domowe na odpędzenie choroby :) tak więc poszedł w ruch czosnek , cytryna i tran !! jak narazie temperatura nie podskakuje i tylko kichanie nadal wkurza :) chyba bede jednak żył :DD

poniedziałek, 6 lutego 2012

znowu mroźno :( gadają cały czas o ociepleniu ale jakoś tego nie widać  ani nie czuć :( janeczka jeszcze dzisiaj w pracy nie było - nadal chory :( a ja dzisiaj dzwoniłem do jarka z zapytaniem o węgiel  bo znowu trzeba kupić !! dowiedziałem sie że węgiel będzie pod wieczór - jarek czeka na samochód !! dzwonił do mnie około 18 że jest ale teraz trzeba będzie wypełniać juz te pierdolone świstki akcyzowe a tona z ceną podskoczyła o 400 złoty !!!! tak że teraz ten węgiel co kupowałem miesiąc temu nie kosztuje juz 700 zolek ale 740 !!! te rządowe pajace nas wykończą:!!!! nic tylko zapierdalać  całe życie na parszywe opłaty !!! tyle z życia -- kurwa mać !!!!!!!!!!!!!!!

niedziela, 5 lutego 2012

w domu sie wychłodziło jak diabli :( na dworze nadal mróz trzyma , od paru dni z -20 nie schodzi !! gdy wstałem , spojrzałem na termometr w domu i byłem w szoku !! temperatura spadła do 16 stopni !! masakra normalnie !! zrobiłem sobie kawkę i odrazu do piwnicy palić w piecu :D nastawiłem piec na 60 stopni i niech sie buja teraz :D w domu ma być ciepło , wystarczy że w pracy marznę !!
 wczasowicze górscy dzisiaj wracają :) córce juz wczoraj było szkoda że to juz koniec zabawy na stoku !! no niestety to co dobre zawsze się jakoś szybko kończy :(   fakt jest taki że w tym roku pogoda im dopisała :) było mroźno ale w końcu to zima :D śniegu mieli pd dostatkiem i narzekać naprawde narzekać nie maja na co - no chyba że na to , że czas jakoś szybko zleciał :)
w sobotę byłem w pracy dokończyć ustawianie papieru na hali :) chciałem też wymienić olej przy widlaku ale niestety marian nie miał czasu - szkoda ! w poniedziałek może sie uda to zrobić , przynajmniej tak żeśmy się umówili :) z widlaka nadal się leje ropa ... no może nie leje ale kapie !! gdzieś spod pompy wtryskowej , prawdopodobnie na jakiejś pompce wspomagającej jest przeciek :( sam tego ie zrobię bi sie na tym nie znam a zresztą gdybym coś nie tak zrobił to dopiero by było !! nie umiem , nie znam sie to sie nie biorę !! będę wymieniał olej to sie zobaczy co można z tym zrobić :) bedzie tosiek no i teściu juz wróci z gór to napewno to zrobią :)

piątek, 3 lutego 2012

z córką troche popisałem i wyszło na jaw że po nauce jazdy na desce zostana jej pamiątki hahahah na tylku ma dwa siniaki , boli ja nadgarstek i szyja !! gamon pieroński !!
 dobrze że juz dzisiaj na tej desce nie smiga bo by sobie jeszcze krzywdę zrobiła :( bez instruktora to od zera sie chyba sama nie nauczy :( no może nie sama bo kuzynka ja przecież uczy hahahaha nie wiem czy sie z tego cieszyć powinienem :DD
  troche sobie nogi przemroziłem :( szczypia mnie palce u stóp i uz smaruje jakąś tam maścią czy kremem co to mi zonka wynalazła :) niby jest wszystko dobrze ale jak skarpeta obciera te miejsca to troche uszczypnie mocniej !! ale to nic , bo jutro do pracy jade ... zawsze może być gorzej :DD

czwartek, 2 lutego 2012

janeczka położyła grypa :( dopadła go choroba bo wczoraj przecież przemarzł na kość i jak miał być zdrowy !! gadałem , uważaj na siebie , zdrowie najważniejsze - ale nieeeee , on jest najmądrzejszy !! uparciuch psia krew!! no i ma za swoje !! jeszcze mnie wnerwił bo chciał sobie jechać autobusem do domu !!no normalnie myślałem że mu do dupy nakopie !! ma gorączkę , poci sie jak diabli i w taki mróz chce iść na przystanek i czekać na autobus !!! nie pozwoliłem mu bo przecież to pewne żeby dostał zapalenia płuc!!  nagrzałem w samochodzie i zawiozłem go do domu - no nie mogłem inaczej przecież !! jaki stary taki głupi !!

środa, 1 lutego 2012

zimno nadal jak diabli :( w pracy robiłem sobie przerwy , schodziłem z widlaka i grzałem sie na stołówce popijając gorącą herbatę bo inaczej to bym chyba zamarzł :( mimo tego jakoś dziwnie mnie palce u stóp szczypią :( nie za ciekawie to wygląda , brakuje tego ogrzewania - no ale cóż :(
 janeczek , mój kochany kolega dzisiaj tak zmarzł że nawet szklanki z cherbatą nie potrafił utrzymać :( tak nim telepało że szok!! gadałem mu żeby wchodzil częściej na hale bo to sie źle skończy ale co tam on mądrzejszy przecież i nie słuchał :!! wystraszyło sie chyba biedaczysko bo potem już go na dworze nie było widać !!
 po powrocie do domu wskoczyłem do piwnicy pod starym domem żeby dobrze uszczelnić okienka !! nie chcial bym żeby mi woda w rurkach zamarzła bo to by była katastrofa !! żona z mamą mi doradziła żeby tam oświecić kilka zniczy co by sie troche temperatura zmieniła !! nie wiem czy to coś pomorze , ale dzisiaj było -1 i jak to coś da , to jutro też zaświecę !! taka temperatura to jeszcze nie tragedia bo rurki są ocieplone pianką , ale nie moge dopuścić żeby wszedł mi na piwnice większy mróz - jutro sie okaże czy te znicze pomogły :)