wtorek, 10 maja 2011
wczoraj szefo mi słodził w pracy od samego rana i zastanawiałem sie od samego począdku co on odemnie chce :D okazało sie że moje przeczucia były słuszne i po chwili dowiedziałem sie że mam być przygotowany na popołudniowy rozładunek !! wszystko by było oki ale ten rozładunek okazał sie być niestety nocnym !! prace po godzinach rozpocząłem o 20.30 a zakończyłem grubo po 23 !! rozładowywałem dwa tiry z nowa maszyną która - jak się okazało - wcale nie spełnia oczekiwań władzy zakładowej i nie będzie montowana - szlag !!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz