czwartek, 19 maja 2011

od rana walczyłem z tynkiem na suficie i tak szczerze to sobie myslałem że nie będę skuwał wszystkiego no ale niestety - tak było wszystko odmrożone że innego wyjścia nie miałem :( treoche mi przy tym zeszło ale jest zrobione :) jutro jeszcze zatynkuje troszke ściany co dzisiaj odpadło i po michała mogę dzwonić :) w hurtowni budowlanej tez byłem , troche kasy poszło no ale co zrobić - remonty to skarbonka i tyle :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz