pośmigałem sobie troszkę rano na divie i kiedy wracałem już do domu wewaliłem sie w paradę dożynkową :D
na począdku byłem troche zły ale potem złośc przeszła w zadowolenie bo podszedł do mnie kumpel i powiedział że może mi podać numery samochodu co we mnie walnął :) zajechałem do domu , przebrałem się i poszedłem na festyn no i numery mam :) chciałem załatwić żeby kumpla znajomi w policji sprawdzili te numery ale sie tak nie da , jutro numery trafią do komendy i zobaczymy co dalej z tą sprawą będzie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz