piątek, 9 września 2011

dzionek zleciał szybko i tylko te 14 godzin co to dzisiaj przepracowałem daje się teraz we znaki :( no ale cóż , jak trzeba to sie pracuje :)
 dowiedziałem sie w robocie że boczek sie nieźle wczoraj z szefem kłócił a wszystko przez te zaniedbania agnieszki hehehe wyszło szydło z worka :D teraz mam tylko obawy że szefo za jakiś czas zacznie sie mścić - to jest mozliwe , niestety :((  no ale niech tam , ja robie swoje i jak coś spiernicze to sie odrazu przyznaję - tak jest najlepiej - moim zdaniem :))
 syn bardzo poważnie sobie wziął moje słowa odnośnie okularów do serca bo nawet przez sen o tym gada :D jak narazie nic strasznego sie nie wydarzyło i mówił mi dzisiaj że dobrze mu się chodzi w brylach :DD
  żoncia z mamą zaprawiają buraczki do słoików , kroją cebulę i wszystkich w oczy szczypie i to dośc mocno hehehe myslałem sobie że jak zwieje na górę na kompa to troche przestanie ale sie myliłem :DD
   jutro do pracy niestety idę i zaraaz sie zmywam do wyrka - trzeba odpocząć :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz