poniedziałek, 5 września 2011
no i wstałem sobie dzisiaj o 4 rano , zrobiłem co do mnie nalezy w robocie i jestem zrypany jak diabli bo prace zakończyłem po 13 godzinach :( w domu na dodatek wniosłem wszystkie płytki na taras bo jak będzie pogoda to jutro przychodzi koleś od michała i bedzie pracował noooo i może sie uda zakończyć te remonty :) jak narazie pogoda płata psikusy bo dzisiaj burzowo a jak to będzie wyglądało jutro to sie okaże :) żoncia mi pomagała wnosić te płytki i niestety złapała zadyszkę jak diabli :(no siedzenie w biurze , za mało ruchu powoduje brak kondycji :(
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz