niedziela, 4 listopada 2012

wczoraj było św, huberta no i brat jak zwykle  był na polowaniu !! po zakończonej imprezie około 24 zadzwonił po mnie żebym po niego przyjechał . no to pojechałem .... to co zobaczyłem to poprostu masakra !!! tak nawalonego brata to juz dawno nie widziałem !!! jak to bywa z pijanymi , on zaraz sie zbiera no i tak zeszło dwie godziny !!! zimno jak diabli , ja lekko ubrany stałem w środku lasu jak palant i czekałem , bo co innego mogłem zrobić !!! kuzyn mariusz co to do końca sie z bratem bawił , dzwonił dzisiaj dlaczego go zostawili na leśniczówce ... pretensje ma , do kogo ??? wczoraj kazał na spierdalać , że on sobie poradzi ,to co teraz za problem !!! nerwy mam na to wszystko !!!!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz