czwartek, 8 listopada 2012
w poniedziałek pojechałem sobie do roboty i niestety byłem tam tylko 4 godziny !!! sam nie wiem dlaczego , chyba tylko z własnej głupoty wziąłem się za podnoszenie namokniętej palety i stało się ... kręgosłup nie wytrzymał , coś strzeliło i wyprostować się nie szło :( potem było tylko gorzej , trudności z chodzeniem , o siedzeniu nie było mowy :( pojechałem do pani beatki , ponastawiała wszystko ale wpakowało sie jakieś zapalenie i po wizycie u lekarza biorę prochy przeciw zapalne i przeciwbólowe !!! jak narazie znacznej poprawy nie ma , nawet teraz gdy to pisze trudno mi usiedzieć na fotelu - koszmar :(!!!!!!!!!!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz