nadal siedzę w domu , do roboty nie poszedłem chociaż miałem taki zamiar .jednak po rozmowie z żoną postanowiłem zaleczyć boleści do końca i do pracy pójdę dopiero w środę . ogólnie to jest troche lepiej , już więcej sobie mogę posiedzieć , łatwiej mi się chodzi ale nadal nie jest to tak jak przed urazem . szczerze mówiąc to dzisiejszy pomysł pójścia do pracy miał byc tylko takim sprawdzianem czy dam radę i dobrze zrobiłem że posłuchałem żony .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz