w pracy historia z ukraińskim kierowcą mnie poprostu dobiła :(
przyjechał towar z ukrainy , ale niestety podczas przyjmowanie tego towaru stwierdziłem że pierwsze 4 rolki papieru są mokre ... a dokładniej to zalane wodą !!! nieszczelna plandeka na torze zrobiła swoje i jedna myśl jaka sie nasuwała to - jak można takim składem wozić papier !!! jak później się okazało , kierowca taki towar wiózł po raz pierwszy , kazali jechać to wsiadł i przywiózł . ja takiego towaru nie mogłem przyjąć i sprawa trafiła do biura a biuro ściągało firmę z warszawy która pośredniczy w kupnie papieru . niestety tylko 4 rolki papieru nadawały się do produkcji ale komisja stwierdziła że cały towar ma być załadowany z powrotem . załadowałem to wszystko na tira i moja rola sie zakończyła ale zaczął się koszmar kierowcy !!! stał chłopina dwa dni na placu , zaczęło mu kasy brakować , kończyła mu sie wiza a z ukrainy jakoś nie za bardzo chcieli z nim gadać :( kierowcy przestało być do śmiechu , spuścił ropę z baku , sprzedał teściowi , dostał 2 stówy i na własną rękę postanowił wracać na ukrainę żeby nie mieć doczynienia z prawem i nie zostać deportowanym - normalnie koszmar !!! naprawdę bardzo mi szkoda tego kierowcy , bo spoko z niego człowiek ... czy udało mu sie dostać do domu , czy go jeszcze zobaczę - nie wiem ale życzę mu jak najlepiej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz