poniedziałek, 26 listopada 2012

dorwali kubanka

to że dopiąłem swego i że robiłem wszystko żeby sie kubanek odemnie wymeldował wyszło mi na zdrowie !!! dowiedziałem sie dzisiaj że kubanek został zatrzymany przez policję i najprawdopodobniej siedzi !!! czy jest to odsiadka tymczasowa ...tego nie wiem ale ma chłopak przechlapane bo miał do czynienia z narkotykami i jak go przycisnęli to zaczął sypać dilerów !!! teraz nawet jak wyjdzie to bedzie miał przesrane bo za sypanie nazwiskami go pewno zatłuką !!! myślał pewno że mu sie uda przeginać bez końca , że może sobie igrać z prawem ... no i sie pomylił i to bardzo !!! przegrał swoje życie na własne życzenie .
przeboje z tym sterownikiem od pieca co jak diabli :D wczoraj robiłem obejścia i podłączałem bezpośrednio do sieci a dzisiaj wyszło na jaw że syn coś tam popstrykał i zmienił ustawienia !! pompa razem z dmuchawa załącza sie po przekroczeniu 34 stopni ... i tak juz zostawiłem :) z jednej strony byłem troche zły że syn nic wczoraj nie powiedział a z drugiej to nawet nie wiedziałem że ten sterownik ma taką funkcję :DD nawet wyszło to na dobre :DDD

niedziela, 25 listopada 2012

no ja w niedziele zamiast odpoczywać to naprawiałem pompkę od wody przy centralnym ogrzewaniu !!! wczoraj coś zaczął szwankować sterownik i nie podawał prądu na pompę ale po chwili wszystko wróciło do normy . dzisiaj rano niestety żeby wszystko było jak należy zrobiłem obejście i podłączyłem pompę bezpośrednio do sieci . na sterowniku gdzieś w tych układach zrobiło sie zwarcie i prąd przeskoczył na minusowy biegun . rozkręciłem cały ten sterownik ale nic zrobić nie potrafiłem bo wszystkie kable wychodzą z płytki z układem scalonym a z elektroniką to ja sobie nie radzę niestety :( na szczęście pompa działa bez tych całych bajerów elektronicznych i napewno bedzie spełniała swoją funkcje :)
wczoraj tomek z marzenką wyprawiali urodziny swoje i oli . wziąłem od niego samochód w sobotę rano i było wszystko oki ale gdy juz byliśmy z żoną wystrojeni niestety vw golf tomka postanowił pokazać rogi i nie odpalił !!!!!! no aż mnie torgło ... psia mać ja to mam pech na te niemieckie samochody !!! zadzwoniłem to tomka , przyjechał ze swoim teściem i wyszło na to że sie rozładował akumulator ale czemu , niewiadomo !!! podłączył tomasz kable do akumulatora w drugim samochodzie i po chwili golf zaskoczył - ufff ulga :D na imprezę udało sie dojechać , zgasiłem samochód , odpaliłem jeszcze raz i wszystko wyglądało na to że jest dobrze ale na koniec imprezy niestety nie chciał juz  zapalić :( coś niedobrego sie dzieje z tym jego sprzętem bo albo nie ma ładowania , albo ma gdzieś przebicie że rozwala akumulator . coś bedzie musiał z tym zrobić bo tak sie nie da jeździć przecież , owszem podładować go może i pewno zapali ale jak postoi gdzieś na parkingu to juz nie zagada i kłopot murowany ... tak jak w moim przypadku :D
dzieciaki poszły rano do kościoła , a potem odrazu do teścia do domu no bo przecież zbliża sie sezon narciarski i trzeba zrobić zakupy ,   jak co roku jadą do wrocławia do kastoramy i kupują , przymierzają ...jednym słowem wielkie szaleństwo :D

kobiety jak już coś wymyślą to na maksa !!!! od teście wzięliśmy wypoczynek bo zmieniał na skórę a ponieważ nasz był w opłakanym stanie to trzeba było wymienić ... no i gitara , wszystko by pasowało ale moja sobie ubzdurała że odrazu trzeba będzie robić wielkie przemeblowanie !! gdyby nie pomoc tomka to bym tego za cholerę nie robił !! najpierw we dwóch od teścia wszystko rozmontować , potem wynieść , wnieść do nas do domu , potem to poskręcać , jedną część wnieść do góry do pokoju gdzie mama szyje , potem stare graty zrzucić z tarasu na glebę , potem to wszystko załadować na busa i wywieść na wysypisko - koszmar !! pomoc tomka była nie oceniona - nie dość  że mnie uspokajał to dzięki temu że mi udostępnił busa to nie musiałem kombinować nic z ciągnikiem i przyczepą ... no ale już mam po wszystkiemu , kobita zadowolona a ja spokojniejszy :D

czwartek, 22 listopada 2012

bym zapomniał sobie napisać .... tomek z niemiec przyjechał !!!! nooooo ale bez prawka !!! zabrali mu w niemczech bo po pijaku spowodował wypadek , na szczęście nikomu krzywdy nie zrobił ale wydmuchał 1.75 !!!! idiota kuźwa i tyle !!! teraz coś kombinuje ... ale czy pije nadal tego nie wiem ale sie dowiem pewno w sobote od marzenki bo sie w gościne do nich wybieramy - ola , moja chrześnica ma urodzinki no i ten baran tomek też w tym samym dniu !!!
córka we wtorek miała bierzmowanie , dwie godziny w kościele jakoś tak szybko zleciały ....może dlatego że biskup był dość fajny :D po mszy byliśmy u teściów i oczywiście nie obeszło sie bez incydentu ... teściowa po telefonie wybiegła i zdążyła tylko powiedzieć że jedzie po agnieszkę . przywiozła ją ale trzeźwa to ona nie była , brat jak ją zobaczył to sie wściekł bo jak sie później okazało to teściowa ją postanowiła przenocować !! nie wiem co ta teściowa sobie wyobraża ale ja sie w to nie bede wtrącał
kuźwa awarie kompa miałem i tak jakoś wszystkim sie wydawało że sie dysk zjarał , potem niby że sie płyta główna spierdzieliła a wyszło w końcu na to że posypały sie pliki systemowe . łukasz na szczęście dokopał sie do problemu i po tygodniu komputer działa - uffff ominęły mnie nie planowane wydatki przed świętami :D

piątek, 16 listopada 2012

dobrze że wymeldowałem tego pacana kubanka bo dzisiaj z wizytą u mnie zjawiła sie policja !!! zaczęli go chyba szukać i to na dobre !!! kamila ponoć gadała z aśką i wyszło na jaw że kubanek już całkowicie jest pozbawiony praw rodzicielskich . juz ma założoną jakąś ...niebieską karte na policji i wychodzi na to że coś przeskrobał a to oznacza odsiadkę !! tak mi sie cos zdaje że przegrał swoje życie na własne życzenie !!!!

czwartek, 15 listopada 2012

wczoraj sprzedałem rozbitego w wypadku golfa ... troche mi go szkoda bo nawet sie nim nie nacieszyłem !! prawda jednak jest taka że jakoś teraz mi lżej jak go nie widze na podwórku a przez okno jakoś tak spokojniej można wyjrzeć !! cena niestety uległa zmianie , nie znacznie ale jednak - z 7650 dostałem 7000 tysięcy . panowie mieli dobre oko i tak jak darek , odrazu poznali że samochód był już robiony i ceny z licytacji dać nie chcieli ... no trudno , niech im bedzie !!! ja sie ciesze że to mam z głowy !!

poniedziałek, 12 listopada 2012

wczoraj podpisałem umowę z firmą co ściąga odszkodowania o odzyskanie kasy zaszkody rzeczowe czyli za rozbity samochód !!! sam bym tego już nie mógł załatwić a ta firma prowadzi mi juz sprawę o odszkodowanie za koszty leczenia także jestem dobrej myśli . napewno dużo czasu jeszcze upłynie zanim odzyskam kasę ale nic więcej nie mogę sam zrobić niestety :( cały czas jednak są wątpliwości co do tego czy mogę sprzedać samochód !!! najpierw pani justyna co prowadzi sprawę mówiła że oczywiście można bo samochód został wyceniony i jeżeli sie zgadzam z wyceną to nic nie stoi na przeszkodzie . wczoraj ziarno niepewności zasiał czesław z którym podpisywałem umowę . stwierdził że wygląda na to że firma odstąpiła od sprawy i narazie trzeba się wstrzymać !!! troche mi to nie na rękę bo teraz mogę wyjść na debila i idiotę !!!dzwoniłem już przecież do kolesia co chce kupić rozbite auto i mówiłem że samochód może brać a teraz co mam zrobić , dzwonić znowu że jednak samochodu nie dostanie ?? to jakiś koszmar kuźwa !!! jeżeli tak dalej pójdzie to ten wrak w końcu zgnije na podwórku i nie będzie co sprzedawać bo sprawa napewno w ciągu miesiąca sie nie zakończy .... oby koniec tej sprawy nie oparł sie na roku - kuźwa oby nie dłużej !!! pisałem więc do justyny co mam robić jeżeli sprawa tak wygląda i narazie czekam na odpowiedź ale szczerze to juz mam dosyć oglądania tego samochodu i mimo że jest przykryty plandeką i w całości go ie widać to chciałbym się go jak najszybciej pozbyć !!!
o tym że agnieszka straciła prawo jazdy wiedzieli wszyscy z rodziny ....oprócz teściowej !!! tak jej teściowa broniła , zwalała winę na innych za to że jej córka pije i chyba sie jej oczy otwarły po tym jak jej teściu powiedział o tym że podczas zatrzymania miała ponad 3 promile !!!! żona gdy była u mamy z wizytą ponoć usłyszała że agnieszka idzie na odwyk ...ale czy pójdzie , czy naprawdę tego chce hmmmm zobaczymy !!!!
nadal siedzę w domu , do roboty nie poszedłem chociaż miałem taki zamiar .jednak po rozmowie z żoną postanowiłem zaleczyć boleści do końca i do pracy pójdę dopiero w środę . ogólnie to jest troche lepiej , już więcej sobie mogę posiedzieć , łatwiej mi się chodzi ale nadal nie jest to tak jak przed urazem . szczerze mówiąc to dzisiejszy pomysł pójścia do pracy miał byc tylko takim sprawdzianem czy dam radę i dobrze zrobiłem że posłuchałem żony .

czwartek, 8 listopada 2012

w poniedziałek pojechałem sobie do roboty i niestety byłem tam tylko 4 godziny !!! sam nie wiem dlaczego , chyba tylko z własnej głupoty wziąłem się za podnoszenie namokniętej palety i stało się ... kręgosłup nie wytrzymał , coś strzeliło i wyprostować się nie szło :( potem było tylko gorzej , trudności z chodzeniem , o siedzeniu nie było mowy :( pojechałem do pani beatki , ponastawiała wszystko ale wpakowało sie jakieś zapalenie i po wizycie u lekarza biorę prochy przeciw zapalne i przeciwbólowe !!! jak narazie znacznej poprawy nie ma , nawet teraz gdy to pisze trudno mi usiedzieć na fotelu - koszmar :(!!!!!!!!!!!!

niedziela, 4 listopada 2012

wczoraj było św, huberta no i brat jak zwykle  był na polowaniu !! po zakończonej imprezie około 24 zadzwonił po mnie żebym po niego przyjechał . no to pojechałem .... to co zobaczyłem to poprostu masakra !!! tak nawalonego brata to juz dawno nie widziałem !!! jak to bywa z pijanymi , on zaraz sie zbiera no i tak zeszło dwie godziny !!! zimno jak diabli , ja lekko ubrany stałem w środku lasu jak palant i czekałem , bo co innego mogłem zrobić !!! kuzyn mariusz co to do końca sie z bratem bawił , dzwonił dzisiaj dlaczego go zostawili na leśniczówce ... pretensje ma , do kogo ??? wczoraj kazał na spierdalać , że on sobie poradzi ,to co teraz za problem !!! nerwy mam na to wszystko !!!!!!!!!
kuźwa plecy mnie bolą :( wczoraj z synem zwiozłem szlakę do dołu za sklepem u sąsiada ale tych taczek bylo jakiś więcej niż bym przypuszczał !!! no i dzisiaj mam za swoje , rwie mnie w nogach jak diabli , nawet siedzieć dłużej nie mogę :( no ale cóż , porządek mam zrobiony !!

piątek, 2 listopada 2012

w domu od środy mam wesoło ... goście z krapkowic przyjechali :) najpierw sie zjawiła ciotka z kuzynką a w czwartek przyjechał wujek z kuzynami :) myślałem że kuzyni zostaną na dłużej a oni odrazu po mszy na cmentarzu za zmarłych pojechali do domu i wujek z nimi - szkoda no ale cóż mieli inne plany związane z firmą to nalegał nie będę !!  no ale i bez nich było wesoło ... patrycja z ciocią , moi bracia z żonami zapewnili na posiadówce dostateczną porcję super zabawy :D
dzisiaj całe towarzystwo w domu wstało dość późno no i mi sie też jakoś wyleźć  z wyra nie chciało ... no ale po co jak mam urlop , zrobiłem sobie długi weekend i odpoczywam :DD no może z odpoczynkiem to tak nie do końca prawda bo tonę węgla do piwnicy zwiozłem z synem i troche szlaki wywiozłem , naciąłem drzewa na rozpałkę ale staram sie nie przemęczać :D
w pracy historia z ukraińskim kierowcą mnie poprostu dobiła :(
przyjechał towar z ukrainy , ale niestety podczas przyjmowanie tego towaru stwierdziłem że pierwsze 4 rolki papieru są mokre ... a dokładniej to zalane wodą !!! nieszczelna plandeka na torze zrobiła swoje i jedna myśl jaka sie nasuwała to - jak można takim składem wozić papier !!! jak później się okazało , kierowca taki towar wiózł po raz pierwszy , kazali jechać to wsiadł i przywiózł . ja takiego towaru nie mogłem przyjąć i sprawa trafiła do biura a biuro ściągało firmę z warszawy która pośredniczy w kupnie papieru . niestety tylko 4 rolki papieru nadawały się do produkcji ale komisja stwierdziła że cały towar ma być załadowany z powrotem . załadowałem to wszystko na tira i moja rola sie zakończyła ale zaczął się koszmar kierowcy !!! stał chłopina dwa dni na placu , zaczęło mu kasy brakować , kończyła mu sie wiza a z ukrainy jakoś nie za bardzo chcieli z nim gadać :( kierowcy przestało być do śmiechu , spuścił ropę z baku , sprzedał teściowi , dostał 2 stówy i na własną rękę postanowił wracać na ukrainę żeby nie mieć doczynienia z prawem i nie zostać deportowanym - normalnie koszmar !!! naprawdę bardzo mi szkoda tego kierowcy , bo spoko z niego człowiek ... czy udało mu sie dostać do domu , czy go jeszcze zobaczę - nie wiem ale życzę mu jak najlepiej :)
teściowi zawiozłem wyczyszczony i wypucowany motocykl do domu ... widać było że zadowolony :) teraz tylko zdjęcia porobi i wstawia na neta do sprzedaży . motocykl jet mały jeżeli chodzi o pojemnośc bo to tylko 125 ... ale dla początkującego motocyklisty to sprzęt jak znalazł :) czy uda mu sie to cudo sprzedać ... to sie za jakiś czas okaże :)