sobota, 31 marca 2012

wczoraj sie z teściem ściąłem w robocie :( przyjechał tir z papierem i najpierw grzegorz chciał żebym go złożył widlakiem z widłami a potem teściu w nerwach zapytał dlaczego tego tira nie składam . powiedziałem spokojnie że tego nie zrobie bo to zbyt niebezpieczne !! widlak nowy , który jest przystosowany do założenia aparatu chwytającego niestety nie był jeszcze naprawiony i nie podjąłem ryzyka !! teściu jednak na  chama , nie zwarzając na to co sie może stać powiedział kierowcy że ma sie ustawiać do rozładunku i on go złoży !! jego sprawa , jego firma i jak chce ryzykować to prosze bardzo ale ja do tego ręki nie przyłożę !! poszedłem na produkcje i pracowałem tam do końca !!! nie wiem co teściu mi chciał udowodnić ale powiedziałem mu że to co robi jedni nazwą odwagą a inni głupotą !! poza tym kierowca i tak będzie stał weekend cały u nas na firmie to można go było złożyć po naprawie sprzętu np.w sobotę ...no ale nie , bo trzeba wszystko na chama robić i ryzykować !! szkoda tylko i przykro że teściu na mnie sie wydzierał na placu :( swoje negatywne emocje powinien wyładowywać gdzie indziej bo z jego statusem to sie nie godzi !!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz