motor zawiozłem do mechanika - nareszcie :) pan zdzisław nas wkręcił ... to znaczy mnie i teścia :)teściu swojego intundera wiózł na przyczepce a ja jechałem za nim !! nie mogłem odkręcić manety bo ... wysiadły mi światła !!! gdy byliśmy na miejscu grisza popatrzył , posłuchał i stwierdził że przetwornica chyba wysiadła - szlag !! koszty znowu rosną no ale co zrobić , żeby jeździć moto ma być sprawny :)
po południu tomek do mnie dzwoni i gada że ma kumpla też tak zakręconego motocykliste jak ja :DD jego kumpel ma harleya i chce położyć na niektórych częściach chromy nowe :) interesują go ceny , terminy no i juz w tej sprawie zacząłem działać :) co z tego wyniknie - zobaczymy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz