poprosiłem agnieszke o rozmowę w pracy i dogadaliśmy sie bez problemów :) tak że wczorajsze kazanie dobrego wujka było zbędne :P
po pracy zrobiłem sobie mały odpoczynek a potem wskoczyłem na działkę dalej kopać :DD jeszcze nie dokończyłem ale juz naprawdę mało zostalo :) jutro jarek ma mi węgiel przywieść i pewno tego ogródka nie dokończę ale w sobote napewno będzie po wszystkiemu :) rozmawiałem dzisiaj z panem zdzisławem o wizycie u mechanika mojego moto i odpowiedzi co do terminu udzieli mi konkretnej jutro :) najprawdopodobniej będzie to sobota po południu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz