sobota, 12 marca 2011
o mały włos a doszło by do poważnego wypadku u mnie dzisiaj :( gdy ja skończyłem obcinać drzewka , przyjechał brat i wziął się za obcinanie jabłoni . dość wysokie to drzewo i to właśnie z tego powodu ja na nie nie wlezę bo mam pietra jak cholera :!! podstawiłem mu drabinę i poszedłem na obiad . za chwilę dzwoni ktoś do drzwi i jak tylko syn otworzył usłuszalem - mariusz spadł z drabiny !!! wybieglem z domu jak szalony ale gdy byłem obok brata to doznałem jeszcze większego szoku - złamala się drabina którą mu przyniosłem !!! brat wstał o własnych siłach i na szczęście nic mu nie jest :) szczęście w nieszczęściu , ale wyglądało strasznie :(
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz