wtorek, 1 marca 2011

dzwoniłem dzisiaj do ewy w sprawie dotacji no i niestety dziewczyna ma telefon wyłączony :( spróbuję jeszcze raz jutro a jak sie znowu nie dodzwonie to sie pofatyguje i osobiście do niej pójdę . umówiłem sie z nia co prawda że da mi kase na koniec marca ale tak sobie myślę że jak sie przypomnę to sie nic nie stanie . chodzi tu przecież o prawie 5 tyś . a kasa zawsze potrzebna .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz