niedziela, 6 marca 2011

bylismy dzisiaj na giełdzie tzn. ja , zona i córka bo syn jakos nie mial ochoty jechać . zakupy sie udały , córka zadowolona i gdyby nie ta pogoda to byłoby wszystko oki. zimno nawet tak bardzo nie było ale wiatr robil swoje niestety , bo nie dość że człowieka przewiało to jeszcze mozna było dostac w morde jakimś ciuchem powiewającym na wietrze - szok :DD
  dzieciaki poszły do kościoła na przywitanie tego św. obrazu i byly tam prawie 3,5 godziny !!! no moim zdaniem to lekka przesada bo niepowiem , gdyby to było lato , ciepło to wszystko gra ale tak jak dzisiaj ?! najpierw 1,5 km, za procesją a potem wystac ten pozostały czas w kościele to mi pewno by sie znudziło a co dopiero dzieciakom . no ale mimo wszystko po powrocie dzieciaki powiedziały że było fajnie a wszystko za sprawą gościnnie przybyłych księży :) bardzo dobrze bo gdyby nasz tą uroczystośc mial prowadzić sam to by była katastrofa i z pewnością by połowa ludzi z kościoła zwiała :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz