czwartek, 31 marca 2011

myślałem że rozrusznik w ciągniku sie spierniczył :( wymontowałem go i zawiozłem do sprawdzenia ..... okazało sie że jest sprawny :) wyczyściłem wszystkie klemy i kable , poskręcałem i odpalił DD całe szczęście bo juz myślałem że kasa bedzie potrzebna na nowy rozrusznik ... ufffff upiekło się :DD
w pracy znowu miałem starcie z szefem :( znowu mi wyrzygał funkcyjne pacan !!! czepia sie byle czego i szuka zaczepki .... no i znalazł !!! to co myślałem to mu powiedziałem i nie był wcale z tego zadowolony !! miał gadać z teściem o tym że sie nie nadaję na to stanowisko ale mu sie rozleżało chyba hahahaha może sie bał konfrontacji :)))

poniedziałek, 28 marca 2011

z córką dzisiaj pogadałem poważnie bo sie mama z żoną na nią skarżyły :( no normalnie sie leń z niej robi niesamowity !!! powiedziałem córce co o tym myślę i obiecała sie poprawić - zobaczymy :))
zrobiłem porządek ze złomem dzisiaj :)) wywaliłem wszystkie niepotrzebne żelastwa i nawet sie tego kurcze nazbierało :DD prawie 700 kilo !!!! zarobiłem tym samym po robocie 470 zł :)))) bedzie na kask :))))
żona jeszcze ma urlop i sprząta a ja dzisiaj mam udany dzień za sobą :)) byłem w banku , załatwiłem kredyt i odrazu zadzwoniłem do bogdana w sprawie motoru :))) bodzio sie ucieszył bo jemu taż kasa potrzebna na nowy motor :)) yamaha FJR go interesuje :)) umówiliśmy się na sobote albo niedziele :) przyjedzie razem z panem zdzisławem i motor u mnie już zostanie - nareszcie :))))

sobota, 26 marca 2011

o 19.12 małysz skoczył ostatni raz w zakopanem i tym samym zakończył karierę :) to z takich ciekawostek - warto to napisać :))
 pogoda sie spierniczyła a chcialem dzisiaj złom załadowac na przyczepe i wywieźć bo cena jest dosyc ciekawa :))no niestety , poczekam do nastepnej soboty , może pogoda dopisze :))
  wstałem sobie dziasj o 8 i za badzo nic mi sie nie chcialo robić hahahaha leń jak diabli od samego rana :DD
 po kawie jednak wziąłem sie za cięcie drzewa na opał :) oczywiście syn mi pomagał - a jakże :DD
 córka z żoną sprząta dom :) przygotowania do świąt :) zawsze wydawało mi sie że za szybko sie do tego biorą ale roboty jest naprawdę dużo i wcale im sie nie dziwie teraz ::)

piątek, 25 marca 2011

dzisiaj w pracy pojawił sie janek :) a pojawił sie tylko po to niestety żeby powiedzieć że do pracy niestety nie będzie chodził bo mu serce wysiadło :( po badaniach wyszło na jaw że ma przerost prawej komory i nie powinien pracować , nie może sie przemęczać i koniec !! szkoda , super z niego człowiek :))))
teściu kupił sobie nowe auto - BMW :) nie wiem jaki model bo nie widzialem i nawet mnie to jakoś nie rajcuje bo nigdy sie nie podniecałem samochodami :DD żonabyla zobaczyc nowy nabytek i gadała że fajne , tylko do wnętrza ma zastrzeżenia :DD teściu sie cieszy jak diabli :) a co tam , niech mu służy :)))
 za moją córką w szkole , do damskiej toalety wtargnęło 3 opryszków i nie wiem jakie mieli zamiary ale napewno nie chcieli sobie pogawędzić !!!! córka cudem zwiała ale jest przerażona a ja wściekły jak diabli !!! chciałem zrobić z gnojami porządek ale po sprzeczce z żona dałem spokój . teraz gdy emocje troche opadły wiem że dobrze sie stało że nie pojechałem tych gnojków szukać bo by doszło do tragedii - to pewne !!!  

środa, 23 marca 2011

uśmiałem sie dzisiaj z mojego syna :DD na podwórku gral z dwoma koleżankami w chłopa :DD pytam kto wygrywa a on na to - no ja oczywiście :DD przyglądałem sie troche jak mu idzie i nawet , nawet mu to wychodzilo ale oszukiwal przy tym na całego :DDD nic mu nie powiedziałem bo jak koleżanki mu na to pozwalaja to co sie bede wtrącał :DD
córka ma jakiegoś doła :( próbowałem z nią porozmawiać ale się rozpłakala i powiedziała że nic nie powie :( nie nalegałem , zaproponowałem że jak będzie gotowa na taka rozmowe albo jak poprostu będzie miała ochote to zawsze może do mnie przyjść :)) zobzczymy co z tego będzie :))
w banku złożyłem wniosek o pożyczkę i jestem umówiony na poniedziałek po kasę :)) bardzo sie cieszę że to tak szybko i sprawnie poszlo :))) rozmawiałem dzisiaj z panem zdzislawem i gadal że z bodziem do mnie przyjadą jak będzie pogoda oczywiście ładna i motor bedzie mój:)))))
gardło mnie zaczyna bolec :( chyba angina mnie atakuje , jak co roku o tej porze :( nie za ciekawie sie czuje ale jeszcze nie jest najgorzej :) może jakoś łagodnie to przejdę w tym roku :)) 
wczoraj w pracy zrobiłem małą zadymę !!!  wielki szefo zaczął wymyślać robote o 14 !! jak ludzie sie szykuja do domu to on wtedy na hura wymyśla jak najwięcej roboty !!! do mnie wyskoczył bo zacząłem robić po swojemu i powiedzial że ta paleta co to ją chłopcy zaczęli robić ma byc jeszcze załadowana . ja mu na to że oni dopiero zaczęli i jeszcze dobrą godzine bedą sie z tym grzebać . wtedy szefo rzecze do mnie tymi słowy - mnie to nie interesuje , niezależnie o której godzinie skończą ta paleta ma być załadowana i poszedł !! ponieważ  potraktował mnie jak niewolnika , torgło mnie jak jasna cholera , zgasiłem widlaka i srruuu do biura za nim !! powiedziałem mu prosto w oczy co myślę o takim jego chamskim zachowaniu hahaha wiesz tak delikatnie jak to ja tylko potrafie ale skubany miał szczęście bo przyjechal kierowca z papierem i nie chciałem żeby to slyszał . ale wtedy zaświeciła mi sie lampeczka że i ja mogę go po chamsku załatwić :D szefo nagle zrobił sie milusi i chciał żebym jeszcze ten papier złożył ... a ja mu wtedy na to że niestety nie mam czasu a poza tym jest godzina 16.30 i berdzo chętnie zjadłbym obiad który na mnie czeka w domu !!! no i  biedny szefo , na widlaczek i zapindalał sam !!! załatwiłem gnojca ale sie nie wygadałem do końca przez tego kierowce :( poczekam na następną okazję !! 

poniedziałek, 21 marca 2011

janek odwiedził mnie dzisiaj w pracy :) tylko odwiedził bo jeszcze do pracy nie przyjdzie , badania ma jeszcze w środę . ale sie załatwił :( cały tydzien go jeszcze nie będzie ale jak ma znowu zemdlac w robocie to niech on sie lepiej dokładnie przebada a dopiero potem , na pewniaka wraca do pracy :)))
ewcia dzisiaj przyjechala z kasa za dzierżawę :) moje obawy dzisiaj więc zostały rozwiane :)) połowę kasy na motor juz mam :)) teraz tylko załatwic pożyczkę i po motor :)))))))) byłem w banku , mam juz wszystkie papiery i gdy tylko zonka wypełni to zaraz świstki zawożę i czekam na decyzje :)) z gadki szefowej banku nie będzie żadnych problemów :))

piątek, 18 marca 2011

dziś  z firmy zwolniło sie 2 młodych pracowników . niespodobało im sie bo za mało zarobili ale co trzeba tu dodać to nie tylko oni sie podobno będą zwalniać z tego samego powodu . wcale im sie nie dziwie bo wypłata nie była podnoszona od 4 lat !!!!! pan zdzisław powiedzial to szefom ale to ponoć spłynęło i w ogóle nie zamierzają chyba nic z tym zrobić !!! ciekawie sie zapowiada ale osobiście sobie tego nie wyobrażam !!!
janek dzisiaj wychodzi ze szpitala a w poniedziałem sie juz do roboty wybiera - wariat :DD załatwił sie na cacy bo padło mu na oskrzela a przy jego astmie to dość niebezpieczne niestety :( jedno co mu wyszło na zdrowie po pobycie w szpitalu to fakt że rzucił palenie :)
przyszly wyniki badań agnieszki - nie jest dobrze :(

znaczny zanik korowo - podkorowy mózgowia bez zmian kompresyjnych lub rozrostowych wewnątrz czaszkowych w dwufazowym badaniu T K . hiperostoza kości czaszki .  
napisalem do ani żeby to ze znajomymi przetłumaczyła na nasze i narazie czekam co mi napisze . 
 z tego co sie wczoraj dowiedziałem to może mieć jakiś ucisk w czaszce na mózg :(

poniedziałek, 14 marca 2011

do końca marca to chyba do glowy dostanę przez te dotacje :( z tego co wiem to na około ludzie juz podostawali a mój dzierżawca niby jeszcze nie !!! dzisiaj robiłem porządki na podwórku no i sobie patrze a po drodze zapiernicza ciągnik z rozsiewaczem do nawozu . patrze ... a to dzierżawca !!! gdy ewa byla u mnie to gadala że jak tylko przyjdą dotacje to kupuje nawóz i daje mi znać i co ja teraz mam sobie pomyśleć ??? nawóz niby sobie kupili a ja kasy nie mam :( wiem że to o niczym nie świadczy bo kase mogli mieć z innego źródła ale jak narazie takie dziwne mam przeczucie że mmnie chyba w balona robią :(( poczekam do tego końca marca a potem sie zacznie dziać źle - to pewne !!!!

niedziela, 13 marca 2011

niedziela była naprawde świetna , piękna sloneczna pogoda , ciepełko ....i tylko brak humoru psuł wszystko :(
  jutro powrót do szarej rzeczywistości , rano wyjazd do pracy i nie wiadomo kiedy z powrotem do domu - normalka :(

sobota, 12 marca 2011

o mały włos a doszło by do poważnego wypadku u mnie dzisiaj :( gdy ja skończyłem obcinać drzewka , przyjechał brat i wziął się za obcinanie jabłoni . dość wysokie to drzewo i to właśnie z tego powodu ja na nie nie wlezę bo mam pietra jak cholera :!! podstawiłem mu drabinę i poszedłem na obiad . za chwilę dzwoni ktoś do drzwi i jak tylko syn otworzył usłuszalem - mariusz spadł z drabiny !!! wybieglem z domu jak szalony ale gdy byłem obok brata to doznałem jeszcze większego szoku - złamala się drabina którą mu przyniosłem !!! brat wstał o własnych siłach i na szczęście nic mu nie jest :) szczęście w nieszczęściu , ale wyglądało strasznie :(
 oddalem ziemie w dzierżawę i w tym roku oddałem też wszystkie papiery , wszystkie mapki ludzom którzy mi obiecali że jak tylko kasa przyjdzie to sie rozliczymy . nie dawno byłem sie pytac czy juz te dotacje przyszły bo na około ludzie podostawali a u mnie spokój !!! niestety- usłyszałem - dotacji jeszcze nie ma !! dzisiaj koles jechał ciągnikiem z przyczepą , pomyślałem sobie że po nawóz jedzie i jak bedzie wracal to go zatrzymam i pogadamy . no i niestety , koles wracal ale inna drogą , ominął mnie szerokim łukiem a widzial mnie napewno bo obcinałem drzewka w sadzie !! nie wiem teraz co mam zrobic , maja termin do końca marca ale jak teraz sie tak zachowują to nie wierzę że sie nie obędzie bez awantury !!!   jak mnie zrobią w balona to im nogi połamie - to pewne !!! 

piątek, 11 marca 2011

teściu dzieciakom juz zorganizował wakacje :) dorwal gdzieś oferte i dzieciaki pojadą na kolonie 2 tygodniową do władysławowa :) jak to teściu odrazu zaczął kombinować żeby w tym samym czasie wyjechac nad morze i to najlepiej w okolice gdzie bedą dzieciaki hahahah zona z teścową mu to z głowy wybiły :DD gdyby teścia pomysł wypalil to napewno by sie to skończyło tak jak w tamtym roku - zamiast dzieciaki sie uczyć samodzielności to przy najmniejszych kłopotach latały by do dziadków pocycać :DD ciekawe czy teściu jeszcze raz nie bedzie robił podchodów do tego pomysłu bo jak go znam to na tym sie nie skończy :DD
wczoraj i dzisiaj padało :( no i jak jest taka pogoda to człowiek sie do bani czuje i mnie też taki humor dopadł:( nic mi sie nie chcialo , byłem rozlazły i nie do życia :( od jutra ma być pogodnie - nareszcie :) nie jade do pracy to jak wstanę to odrazu zabieram sie do przycinania drzewek :) miało to byc już dawno zrobione no ale przecież drzewko nie zając nie zwieje :DD
żona pojechala do teście w odwiedziny bo bidulek chory :( no i tak wyszło ( i mozna sie było tego spodziewać ) że była gadka o agnieszce !! żonka powiedziała wszystko co na ten temat mysli i teściowa chyba przejżała na oczy w końcu :) nie wiem w jaki sposób i czy w ogóle to coś zmieni ale teściowa powiedziała że teraz to tego nie popuści i dopilnuje żeby wszystko było dobrze - zobaczymy co agnieszka na to !!

wtorek, 8 marca 2011

jak co roku w dzień kobiet robiłem objazdówkę i rozdawałem kwiaty kobietom z mojej rodziny :) no niestety miałem w tym roku pecha bo połowy dziewczyn nie zastałem w domu :( kwiaty zostawiałem w domu a życzenia ... no cóż złożę za rok :DD
  jadąc do bolesławca z tymi kwiatami nadziałem sie na procesje i stałem dobre 15 minut !!! niby nic , normalna procesja i wszystko by było oki ale nieeeeee ta procesja wyszła przywitac św. obraz z jasnej góry i jadąc z powrotem nadziałem sie na całą karawane straży pożarnej , policji i jeszcze większą liczbe wiary !!! normalnie szok , no ale co zrobić - znowu 15 minut postoju !!
   no to ja taki miałem dzień kobiet ale ewka .... ta to miała pecha !! przyszła na fajke i gada że samochód rozwaliła , jest  wściekła i do tego żaluzja jej na łeb spadła . w pierwszej chwili nie mogłem załapać no ale potem , gdy doszły szczegóły to byłem w szoku :( szkoda mi dziewczyny bo jest naprawde super ale pecha ma na calego !!
w pracy żona miała ostre starcie z szefem !! zaczął jej wygadywać różne sprawy związane z praca jak i te które pracy nie dotyczyły !! najgorsze co usłyszała to słowa że pracuje tu tylko dlatego że współwłaściciel to jej ojciec - ja pierdole jak by mi tekie coś wygadnąl to bym mu w ryło strzelił bez zastanowienia !!! żonka zachowała zimną krew i sie nie dala :))) to co miała mu do powiedzenia to powiedziala stanowczym głosem i obyło sie bez płaczu jak to ona ma w naturze - brawo :)))

poniedziałek, 7 marca 2011

bardzo spokojnie minął dzionek , bez żadnych stresów i nie potrzebnych dyskusji :) humorek dopisuje bo i słoneczko coraz mocniej dogrzewa :) noooo a dotacji jak nie było tak nie ma :( motor tym samym pozostaje w strefie marzeń - jak narazie :) poczekam jeszcze ten tydzień a potem kurcze trzeba sie będzie jakoś ogarnąć i cos zacząć kombinować - poczekamy , zobaczymy :))

niedziela, 6 marca 2011

bylismy dzisiaj na giełdzie tzn. ja , zona i córka bo syn jakos nie mial ochoty jechać . zakupy sie udały , córka zadowolona i gdyby nie ta pogoda to byłoby wszystko oki. zimno nawet tak bardzo nie było ale wiatr robil swoje niestety , bo nie dość że człowieka przewiało to jeszcze mozna było dostac w morde jakimś ciuchem powiewającym na wietrze - szok :DD
  dzieciaki poszły do kościoła na przywitanie tego św. obrazu i byly tam prawie 3,5 godziny !!! no moim zdaniem to lekka przesada bo niepowiem , gdyby to było lato , ciepło to wszystko gra ale tak jak dzisiaj ?! najpierw 1,5 km, za procesją a potem wystac ten pozostały czas w kościele to mi pewno by sie znudziło a co dopiero dzieciakom . no ale mimo wszystko po powrocie dzieciaki powiedziały że było fajnie a wszystko za sprawą gościnnie przybyłych księży :) bardzo dobrze bo gdyby nasz tą uroczystośc mial prowadzić sam to by była katastrofa i z pewnością by połowa ludzi z kościoła zwiała :D

sobota, 5 marca 2011

po obiadku wybieram sie na ogród przycinać drzewka :) czas najwyższy na ten zabieg a nawet nie wiem czy już nie za późno :) dzieciaki przyszły z kościoła ( dzisiaj przywitanie św.obrazu ) to mam taką nadzieje że mi pomogą :) troche ruchu na świeżym powietrzu im nie zaszkodzi :D
z samego rana dzisiaj mnie obudził telefon i nie był to nastawiony dzwonek tylko kolega z pracy który zapomniał kluczy od hali !!! wstałem troszke wnerwiony bo powiedzial że zaraz po te klucze do mnie przyjedzie - szlag !!! 
 no to jak juz wstzłem do sie ogarnąłem i pojechałem do pracy troszke porządku na hali zrobić :) zeszło mi przy tym 2 godziny a potem pomogłem chłopakom na odbiorze bo w biurze wymyślili że na dzisiejszą produkcje 3 wystarczy hahahah wariaci !!! o godzinie 12 bylo po wszystkim no i wtedy sie pojawił szefo i zaczął; wymyslać robote !!! napewno mu sie wydawało że za szybko żeśmy skończyli i nie zwracając uwagi na to , że jest sobota zaczął zadawać nową prace !! no to tyle co jego że sobie pogadał hahaha powiedziałem że jade do domu i tyle - niech sobie pogada :DD 

piątek, 4 marca 2011

dzisiaj urodziny teścia i mamy jechać na posiadówe ale dopiero o 8 !!! szlag mnie trafia bo to jak dla mnie za późno . myślałem że moja żonka sie umówi na jutro na jakąś kawę no ale sie pomyliłem !! nie wziąłem pod uwagę tego że moja chce sobie jutro pospać do jakieś 12 !!! nie lubię takich wypadów !!!
  jade jutro do pracy i nawet by mi takie rozwiązanie z kawa pasowało , no ale cóż nie bede z tego powodu robił awantury !!
dzisiaj mireczek przegiął !! przyszedł do roboty jeszcze na bani .... i żeby to było pierwszy raz to by mozna pomyslec - no cóż zdarza sie !!! ale niestety to juz trwa od tygodnia i trzeba było interweniować !!! powiedziałem teściowi żeby z nim pogadał a on mi na to że nie ma ochoty z nim gadać i że go wypierdaczy z roboty bo na temat alkoholu juz dość sie mu natłumaczył !!! po godzinie mireczka juz w robocie nie było

wtorek, 1 marca 2011

dzwoniłem dzisiaj do ewy w sprawie dotacji no i niestety dziewczyna ma telefon wyłączony :( spróbuję jeszcze raz jutro a jak sie znowu nie dodzwonie to sie pofatyguje i osobiście do niej pójdę . umówiłem sie z nia co prawda że da mi kase na koniec marca ale tak sobie myślę że jak sie przypomnę to sie nic nie stanie . chodzi tu przecież o prawie 5 tyś . a kasa zawsze potrzebna .