czwartek, 30 grudnia 2010

rano zawiozłem żone do pracy i laba na całego :) wyłączyłem telefon , napaliłem w piecu no i sobie zaległem przed telewizorem :D o godzinie 8.30 juz po mnie dzwonili , na domowy hehehe ale nie pojechałem , niech sie walą !!! dali mi urlop no to sobie odpoczywałem :)) nie pozwolę żeby ktos ze mną pogrywał w takie klocki a już napewno nie bede na każde zawołanie - nie za te pieniądze !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz