od rana wieje i sypie śnieg :( dwa razy już odśnieżałem podwórko i na tym sie napewno nie skończy :(
zabiłem 3 ostatnie indyki i ide je teraz z żona oprawic a potem robimy pasztet :) troche roboty przy tym jest ale co tam, węgiel z przyczepy wrzucony - to dziś jest najważniejsze :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz