poniedziałek, 6 grudnia 2010

no i stało się hehehe nareszcie mam drzwi do widlaka wstawione :) dwa lata na to czekałem - niesamowite jak to zleciało :DD całkiem inna jazda , juz tak nie wieje i w kabinie bez żadnego ogrzewania miałem 12 stopni - nic tylko się cieszyć :)))  teściu zamontował te drzwi w sobote , tak jak myślałem a ja dzisiaj uścisnąłem mu dłoń i podziękowałem - a co mi tam :DD
 poza tym w pracy dzisiaj był sprowadzony ciężki sprzęt do odśnieżania przejazdu - nareszcie :) mróz troszkę zelżał i widlak co warzy prawie 7 ton zaczął sie topic w tym ubitym śniegu . do 9 cztery razy mnie wypychali bo siadłem na dobre !!! no a teraz ... inna jazda :DD śnieg zryty , asfalt widać i bez żadnych obaw można śmigać bez nerwów i stresu - tak powinno być :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz