sobota, 18 grudnia 2010

po zakupach zjadłem obiadek , wypiłem kawe i pojechałem do firmy na załadunek . rano niestety nie dało sie tego zrobić bo bratowa była w pracy i kończyła realizować zamówienie . troche jej zeszło od 6 do 15 hmmm w sobote , mi by sie nie chciało :DD
 żona z dzieciakami zniosła choinkę i zrobiła mi niespodziankę hahahha wewaliła choinkę pod prysznic a ja sie kąpałem we wannie bryyyy jak ja tego nie lubię !!!!jutro chojara będzie ubierana to prysznic sie zwolni hehehe na szczęście :DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz