od samego rana w pracy wielkie odśnieżanie !! mróz do -9 łopata i cheja , zaprawa jak diabli !! żeby gdziekolwiek wjechać niestety tak trzeba było , noooo i tak zeszło do 9 !!! potem sie zrobiło dużo ruchu i jakoś szybko dzionek w pracy minął :)
po pracy odrazu pojechałem zamówić węgiel i nawet obiadu nie jadłem bo przywieźli odrazu !!! no i pomachałem sobie łopatą przez godzine bo tona węgla niestety sama nie chciała wejść do piwnicy - jak zwykle :DD no a na koniec ciężkiego dnia zostawiłem sobie coooo??? no oczywiście odśnieżanie podwórka :DD normalnie miodzio :DDD
jutro ma byc mróz jak diabli , ponoć do -18 , dlatego chciałem to wszystko zrobić dzisiaj , jutro zalegam w domu po pracy - tzw. LB :DDDDD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz