środa, 10 listopada 2010

wczoraj po pracy mnie torgło jak diabli !!! spieszyło mi się do domu a moja żonka siedziała jeszcze przy papierkach . myślę że mogła poprosić zdzisława żeby to za nią zrobił ale niestety , nie zrobiła tego . powiedziałem jej ci o tym myśle gdy wsiadła do samochodu a ona sie wydarła na mnie , tak poprostu !!! no i się zaczęło , zadyma na całego !! naprawde mało brakło a dostała by w trąbe , brakowało tyci , tyci i gdybym nie wysiadł z samochodu to nopewno doszło by do rękoczynu . nie pojechałem z nią do domu , zrobiłem sobie spacerek - 5 kilometrów na piechotę do domu !!! wszystko we mnie sie trzęsło , byłem wkurwiony i naprawde nie pamiętam kiedy aż tak bardzo !!! nie chciałem już robić zadymy i wziąłem prochy - ja pierdole chyba troche za dużo !!!! żona przyszła do mnie pogadać ale ja już nic nie trybiłem . wiem że była ale nie wiem o czym żeśmy gadali !!!teraz niestety mamy ciche dni , nie odzywamy sie do siebie i też to mnie wnerwia !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz