wtorek, 2 listopada 2010

w pracy jak zwykle cały dzień na widlaku !! tak naprawde to zlazłem z niego tak na dłuższą chwilę tylko na śniadanie ale nie narzekam hehehe jeszcze nie :DD
  w domu wywiozłem popiół w sąsiadowe doły ale drógi raz niestety mi sie nie udało obrócić bo marcin nie chciał już przyjechać załadować . jutro może sie uda to bede to miał z głowy :))
  z żoną gadałem dzisiaj o  rzuceniu palenia - znowu !! niestety a może jak zwykle nic to nie dało :( kiedy ta moja kobita zmądrzeje - nie wiem :((

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz