wtorek, 9 sierpnia 2011

wypadek!!

wczoraj po pracy zrzucałem zboże z kubą o dzieciakami :) bracia zawiedli :( zostali w pracy ale nie mam do nich pretensji !! było minęło no ale po wszystkiemu przewiozłem antosia ( syn aśki ) na ciągniku , potem poszlismy po marchewkę dla króliczków a potem poprosiłem mamę żeby go zaprowadziła o domu . chciałem żeby go aśka przebrała bo troszke sie zmoczył a na dworze za ciepło nie było no i caly czas padało :( mama go wzięła ... a potem słyszałem jak ktos mnie woła bardzo głośno !!! wybiegłem na podwórze i zobaczyłem mamę jak leży zakrwawiona na betonowym chodniku a nad nią stoi antoś tez zakrwawiony !!! wyglądało to strasznie !!! z antosiem zaraz pojechaliśmy na pogotowie i po ogólnym badaniu został w szpitalu z aśką a mame zawiozłem na pogotowie później bo by było może i wszystko dobrze ale dostała bardzo wysokiego ciśnienia :( po zastrzyku ciśnienie zaczęło spadać i przywiozłem mame do domu bo nie było potrzeby żeby została w szpitalu . ma mocno zapuchniętą wargę , troche siny nos ale pozatym juz jest dobrze :) antosia tez juz przywiozłem ze szpitala i myśle że wrażeń jak na początek tygodnia wystarczy :!! tak ogólnie to jestem zmęczony jak diabli bo cała ta panika skończyła sie wczoraj po 1 w nocy a przecież na 5 trzeba było wstać do roboty :( żonka została w domu z mamą i sie nią opiekowała a ja jak na złość jeszcze pracowałem dłużej i przyjechałem do domu o 19 !! szlag !!
 cały ten wypadek zdarzył sie przez ciągnik zabawke który zamiast stać w schowku to sie poniewierał po chodniku !!! sznurek za który dzieciaki o ciągną zaplątał sie między nogami mamy no i niestety dodając do tego szarpiącego sie antosia , upadek był nieunikniony :(( na szczęście wszystko jest dobrze i nic poważnego sie nie stało :) ale z tymi zabawkami porządek zrobie a z mamą sobie na poważnie porozmawiam !! jak dojdzie do siebie całkowicie oczywiście :!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz