czwartek, 18 sierpnia 2011
po robocie troszkę sie zdrzemnąłem bo i tak sie nie dało nic robić na dworze :D upał był dzisiaj jak diabli no i na koszenie trawy za gorąco :D o godzinie 18 sie za to wziąłem no i też lekko nie było - duszno jak diabli :D gdy byłem ku końcowi podjechał brat i zgarnął mnie do pomocy - narożniki wnosić do domu !! kurcze nie było mi to na rękę bo chciałem sie wyrobić i troche na divie posmigać no ale pojechałem !! wróciłem i dokończyłem kosić trawe no i ... sie sciemniało :( i dupa , po jeżdżeniu :((
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz