sobota, 9 czerwca 2012
ogólnie to już nie jest źle ma juz wszystkich w domu łącznie z potrzaskanym samochodem !! syn podczas wypadku stracił przytomność , ma założony kołnierz ortopedyczny , córka jest obolała ale juz się uśmiecha , mamę zabrała do siebie jej siostra z krapkowic no a u mnie emocje i adrenalina teraz przestały znieczulać ból i nie jest za dobrze powyłaziły mi siniaki , lewa ręka trochę spuchnięta ,obojczyk i kark boli jak diabli a do tego wylazł mi ogromny siniak na miednicy z lewej strony
nie jest źle , bede żył wziąłem to całe uderzenie na swoja stronę .jak widziałem że koleś zasuwa prosto na mnie odbiłem w prawo i wystawiłem mu swoją stronę . samochód obróciło o 90% i odrzuciło do prawie 2 metrowego rowu .dzięki temu uniknąłem uderzenia przez bmw w tył .mama wyszła sama ale zaraz padła , córkę wyciągnąłem a syna cuciłem prawie minuty bo był nieprzytomny !! zanim przyjechała straż to byłem juz rozeznany w obrażeniach więc syna im zabroniłem ruszać .zanim jeszcze przyjechała karetka to z tłumu podszedł ratownik medyczny i zajął się mamą a ja na zmianę uspakajałem córkę i syna . ogólnie nie jest źle ale nerwy i opanowanie powoli mi puszczają wczoraj trochę pobeczałem , nie potrafię sie na niczym skupić ale żyjemy i to najważniejsze , reszta się nie liczy .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz