sobota, 30 czerwca 2012

pogody mamy normalnie afrykańskie !! 32 stopnie i bezchmurne niebo !! w taki upał wczoraj sie wybrałem z kuzynem michałem na zlot do starego olesna :) na paradę jechaliśmy bez kurtek bo inaczej to ugotowani jesteśmy na bank :D impreza elegancka , spokojna można było sie dobrze bawić :) po imprezie na zlocie odrazu śmignąłem do marzenki zeby busem do garażu wjechać - tak jak obiecałem tomkowi a potem na imieniny do teściowej :) posiedzieliśmy do 5 do 11 oczywiście na dworze !! teściu smażył mięcho , brat robił za barmana , kobitki drinkowały i atmosfera była bardzo przyjemna :)agnieszki nie było , ponoć teściowa do niej dzwoniła i zapowiedziała że alkoholu nie będzie no to aga przyjechała sobie wcześniej do mamusie , złożyła życzenia i tyle ... i może pozostawię to bez komentarza !!!
no i dzieciaki mają koniec roku !! córka powiedziała że dziwnie to świadectwo wygląda bez czerwonego paska no ale co zrobić , przed wypadek nie była przecież tydzień w szkole a wtedy właśnie mieli wszystkie zaliczenia i poprawki !! pocieszyłem ją z żoną ale i tak widać było po niej jakieś takie niezadowolenie !!
syn też dobrze , nie ma co narzekać :) na świadectwie same 4 i 5 - nic tylko sie cieszyć :))

środa, 27 czerwca 2012

no to narazie z policja bede miał chyba na tyle :D byłem wczoraj na komendzie , powiedziałem co widziałem i tyle , teraz czekać na sprawę - o ile będzie !!
ale temau policji nie ma co jeszcze zamykać bo .... niebiescy a ściśle mówiąc niebieska pojawiła się dzisiaj na placu w firmie :D śmiać mi sie chce bo kogoś pieski pogryzły i ten ktoś złożył donos !! jak dla mnie to dobrze bo juz dawno tak powinno być !! moim zdaniem psy są agresywne i powinny być zamknięte !! juz dzisiaj trwały przygotowania do zrobienia kojca i chyba te kundle trafią za kraty w końcu :DD policjantka wymierzyła karę w wysokości 250 zł. ale nasi tego nie przyjęli bo stwierdzili że najpierw wina musi być udowodniona !! jak to dalej będzie wyglądało ... zobaczymy :!!

poniedziałek, 25 czerwca 2012

kuźwa głodny jestem jak diabli .... ale nic aż do jutra nie mogę jeść !! obiadu nie jadłem bo wnerwiony przyjechałem po tym jak to teściu kosząc trawe w firmie motor mi zatrzaskał zielonym mazidłem a kolacja źle może wpłynąc na wyniki badań !! jutro na 8 do ośrodka na pobranie krwi  !! czekaja mnie badanie na cholesterol i bardzo jestem ciekaw co wyjdzie bo mam dosyć łykanie tych prochów !!!
odwiedziła mnie dzisiaj policja !! myślałem że będę wzywany do opola a tu nagle wjeżdżają niebiescy na podwórek !! nawet dobrze , bo gdzie i po co sie włóczyć po opolu !! za względu na stan zdrowia mamę przesłuchali w domu a ja jutro śmigam na komendę !! chodzi oczywiście o przesłuchanie w sprawie wypadku i śmignę na motorku bo czym miałbym się na posterunek dostać !! oby pogoda była chociaż w miarę !!!

sobota, 23 czerwca 2012

nareszcie zebrałem sino dla królików :D D  skosiłem trawę w poniedziałek no ale oczywiście jak na złość pogody porządnej nie było !! no ale dzisiaj ..... pięknie było :) sianko wyschło super i już po tygodniu zebrane :DDD uwielbiam taka robotę :) koszenie trawy , przegrabianie i ten zapach  siana ... odrazu się przypominają czasy z dzieciństwa kiedy to na łąkę się zasuwało na cały dzień z kaną mięty , bochenkiem chleba i paroma bijokami swojskiej kiełbasy :)) ech wtedy to było pięknie :)))))
zaczęliśmy bić kuraki !! o 9 przyjechała teściowa z bratową i po kawce i paru minutach czekania co by się woda zagotowała zaczęła się rzeź :DD ja oczywiście robiłem za kata i 22 łby poleciały :D na następną sobotę zostało jeszcze następne kilkanaście :DD
dosyć sprawie nam to poszło bo o 13 bylismy juz wyrobieni . w między czasie skosiłem oczywiście z synem trawę a córka sprzątała dom :) po tych wszystkich pracach syn zagadał że jest zmęczony ale na basen do teściów pojechał oczywiście !! po jakis dwóch godzinach teściowa go przywiozła do domu bo wyszło na jaw że ma gorączkę :( pewno angina go bidoka dopadła :(  córka od bratowej też leży na anginę !!
no a córeczka dzisiaj śmiga z koleżanką na zabawę - pierwszy raz !! pozwoliłem jej  iść bo impreza jest u nas ale ma zastrzeżone że o 23.30 ma być w domu !! jak nie , to będe naprawdę zły !!
przyplątały sie mi jakieś dziwne zawroty głowy :(   pewno to od tego że walnąłem głową w szybę podczas wypadku ale i tak mi się to nie podoba :( nie sa to zbyt mocna zaburzenie ale świat potrafi mi zawirować a najdziwniejsze jest to że kiedy śmigam w pracy na widlaku i naglę się zatrzymam i wiem że soję w miejscu to mam dziwne uczucie jakbym jechał - szlag mnie przesz to trafia no ale co zrobić !! od lekarza dostałem jakieś prochy i juz drugi dzień je łykam a poprawy nima !!! co zrobić , trzeba łykać dalej !!!

piątek, 22 czerwca 2012

przysłali mi z benefi pismo pocztą elektroniczną że samochód nie będzie robiony tylko wypłacą mi kasę !! narazie wycenili pojazd na 22 300 zł. - jako cena rynkowa i teraz będą odliczać wartość pozostałych części !! tyle czasu im to zajęło - masakra !! ja juz na drugi dzien wiedziałem ile samochód stoi na rynku !!

poniedziałek, 18 czerwca 2012

poniedziałek bardzo fajny... i upalny :) oczywiście do pracy na motorku sie wybrałem - a jak :D w kabinie znowu mam chyba ze 50 stopni ale co tam , jak już wyrobić nie potrafię to zmiatam na halę troche oddechu złapać :D pod koniec roboty mama mi esa przysłała że drzwiami od piwnicy jakiegoś węża przycisnęła !!! no pewno chciał sobie wleźć do chłodnego miejsca i wybrał moją piwnicę !! nie wiem czy to był zaskroniec czy jakaś żmija bo gdy przyjechałem to juz jej nie było !! pod drzwiami został tylko ogon , taki mały kawałem - okolo 10 cm. !! pokopałem trochę w piwnicy z myślą że go znajdę ale nic z tego , ślad po nim zaginął !! powiedziałem tylko żeby jutro nie zamykać piwnicy na wypadek gdyby mu sie zimno zrobiło i chciał sobie zrobić kąpiel słoneczną - oczywiście pod warunkiem że w  tej piwnicy siedzi !!

niedziela, 17 czerwca 2012

dziś pogoda mnie  zaskoczyła podczas przejażdżki :D wyskoczyłem sobie na moto około 12 i tak patrząc w niebo nic nie zapowiadało opadów !! niestety deszcz mnie dopadł i trochę zmoknąłem !! tragedii nie było wielkiej bo ciepły wiatr zawiewał i szybko wszystko na mnie wyschło :) wróciłem na obiadek , potem drzemka a potem telefon !!! kuzyn do mnie drynda i gada że sie wybiera w trasę na coroczny pokaz konny :)   żonka wykorzystała okazję i w zamian za mój wyjazd chciała lody :D poprostu mnie naciągnęła na to , szantaż i tyle :D nie miałem wyjścia , kupiłem te lody i dawaj na spotkanie z kuzynem :) przegadaliśmy jakąś godzinkę i dowiedziałem sie że on tez miał wypadek :( jakieś 2 lata temu tir mu narobił bałaganu :( zdążył zjechać do rowu ale i tak lekko dostał w tył samochodu !! naprawa jego samochodu kosztowała 20 tysięcy a miał rozwalony tylny zderzak , drzwi i koło !! nawet nie chce mi sie myśleć ile bym ja musiał wydać gdybym naprawiał swoje auto !!! o naprawie jednak nawet nie myślę bo samochód jest przesunięty i jazda takim naciąganym wrakiem była by naprawde niebezpieczna !!!
wczoraj zaprosiłem braci na mecz polska czechy i przy okazji na opicie kuferka do motoru :D imprezka się zaczęła o 20 i wszystko by było gites gdyby nasi piłkarze wygrali !! no ale niestety przegrali jeden zero i nie zakwalifikowali sie do ćwierć finału :( na dodatek zajęli ostatnie miejsce w grupie ... no szkoda , bo początek spotkania był naprawdę świetny !! mogli juz w pierwszej połowie prowadzić co najmniej trzema punktami !! no ale gdybane tu nic nie da , zabrakło  skuteczności i celności !!

czwartek, 14 czerwca 2012

po wypadku i po paru dniach urlopu byłem dzisiaj w pracy . nie jest źle ale bywało lepiej !! jakos mnie to wszystko gryzie mimo tego że dobrze wiem że zrobiłem wszystko co mogłem !! sam nie wiem o co chodzi a może poprostu teraz to dopiero do mnie dociera , dociera to co się stało ?!!
 fakt jest taki że z dzieciakami już wszystko oki :) wczoraj żonka i teście byli na kontroli z nimi i pani doktor powiedziała że jest wszystko w normie :) syn juz bez kołnierza śmiga a córce juz prawie siniaków nie widać - to bardzo cieszy :) mama była dzisiaj na badaniach i ma dwa nowe skierowania !! wszystko związane z pękniętym mostkiem a to nie są żarty !! ze mna juz tez coraz lepiej ... gdyby nie ból ręki i obojczyka to było by naprawde super !!
 był rzeczoznawca - porobił zdjęcia , popatrzył . pomierzył i powiedział że to będzie zaliczone do szkody całkowitej !! teraz tylko pozostaje mi czekać na wycenę a jaka ona będzie to niestety nie wiem !!

wtorek, 12 czerwca 2012

wszystko nabrało tempa !! wysłałem do firmy benefia zgloszenie szkody i juz jutro będe miał wizytę rzeczoznawcy !! mam troche papierków do wypełnienia i jest tam trochę niejasnych pytań !! zostawie to jednak i wypełniał będę przy nim , jak sie zjawi oczywiście !! byłem poprosić darka , naszego mechanika żeby obejrzał auto i po oględzinach stwierdził że koszt naprawy przekroczy wartość !! chyba trzeba będzie skasować samochód ale to wszystko zależy od wyceny !!!

niedziela, 10 czerwca 2012

 tak wygląda samochód po kolizji :( nie wiem czy da sie z tego cokolwiek poskładać - wątpię !! na szybie ślad mojej głowy mimo tego że poduszka wystrzeliła !!
staram się jak najmniej juz o tym wypadku gadać ale nie zawsze sie da :( dzisiaj mama wróciła od siostry i oczywiście ryk :( potem teściowie wrócili z chorwacji i znowu ryk :( staram się jak mogę rozweselić chociaż trochę tą gęstą atmosferę ale na to chyba potrzeba tylko czasu !! 
dałem bratowej wszystkie namiary na tamtego gościa co spowodował wypadek bo jest ubezpieczona w tej samej firmie ( benefia ) i bedzie tam dzwonić jutro !! zobaczymy i dowiemy się jak i co zrobić żeby wyjśc na swoje i ściągnąc koszty !!

sobota, 9 czerwca 2012


ogólnie to już nie jest źle  ma juz wszystkich w domu łącznie z potrzaskanym samochodem !! syn podczas wypadku stracił przytomność , ma założony kołnierz ortopedyczny , córka jest obolała ale juz się uśmiecha , mamę zabrała do siebie jej siostra z krapkowic no a u mnie emocje i adrenalina teraz przestały znieczulać ból i nie jest za dobrze powyłaziły mi siniaki , lewa ręka trochę spuchnięta ,obojczyk i kark boli jak diabli a do tego wylazł mi ogromny siniak na miednicy z lewej strony
nie jest źle , bede żył  wziąłem to całe uderzenie na swoja stronę .jak widziałem że koleś zasuwa prosto na mnie odbiłem w prawo i wystawiłem mu swoją stronę . samochód obróciło o 90% i odrzuciło do prawie 2 metrowego rowu .dzięki temu uniknąłem uderzenia przez bmw w tył .mama wyszła sama ale zaraz padła , córkę wyciągnąłem a syna cuciłem prawie minuty bo był nieprzytomny !! zanim przyjechała straż to byłem juz rozeznany w obrażeniach więc syna im zabroniłem ruszać .zanim jeszcze przyjechała karetka to z tłumu podszedł ratownik medyczny i zajął się mamą a ja na zmianę uspakajałem córkę i syna . ogólnie nie jest źle ale nerwy i opanowanie powoli mi puszczają  wczoraj trochę pobeczałem , nie potrafię sie na niczym skupić ale żyjemy i to najważniejsze , reszta się nie liczy .

piątek, 8 czerwca 2012

jechałem zawieść mamę do krapkowic , do ciotki i niestety miałem wypadek :( jechały też ze mną dzieciaki !!
koleś zjechał na mój pas i praktycznie to nic nie mogłem zrobić !! jedyną reakcje jaką miałem to skręt na prawo i przyjęcie całego uderzenia  na swoją stronę !!
 powoli dochodzimy do siebie , jesteśmy juz w domu i żyjemy , to jest najważniejsze :)

http://www.24opole.pl/9376,Wypadek_w_Jelowej_wsrod_rannych_sa_dzieci,wiadomosc.html

wtorek, 5 czerwca 2012

na dzisiejszą pogodę to nawet juz siły narzekać nie mam :( masakra !! od rana pada , jest zimno i nic by w tym nie było strasznego gdyby nie fakt że widlaka z kabiną nie miałem w pracy !! teściu go robił ale jakoś mu się nie spieszyło i cały dzień jeździłem na starym klamocie !! jutro będe już miał kabinkę bo na koniec roboty teściu oznajmił że zrobione :) ufff całe szczęście :) na sto procent ta naprawa nie jest dokończona bo łożyska są zamówione ale kiedy do nas dotrą to nie wiadomo !! da się jednak jeździć i to najważniejsze :) no i tak po wszystkiemu , kiedy siedziałem juz sobie w domu , zagadała do mnie mama że dach na domu przecieka :( gdzieś znalazła jakieś nie szczelności koło komina i prawie na końcu dachu !! koło komina to z bogiem sprawa ale ja napewno nie dam rady zleźć tak nisko żeby zobaczyć gdzie przecieka w tym drugim miejscu !! mocno nie leci ale trzeba reagować !! tak naprawde to nie wiem jak to możliwe bo dach był malowany a komin niedawno robiony !! bedzie jakaś konkretna pogoda , bedzie suchy dach to trzeba zaprosić braci do pomocy i damy radę :))

kuferek :)

jeszcze kiedy byłem w pracy zadzwoniłem sobie do sklepu i zapytałem o kufer :) okazało się że kufer juz na mnie czeka ale z płytą mogą być problemy !! nie panikowałem i odrazu po robocie w samochód i dawaj po kuferek :DD na miejscu moje cacko juz stało rozpakowane a koleś z za lady nie umiał się napatrzeć :D powiedział mi że mieli już takie na sklepie , mieli givi 55 litrowe ale w srebrnym kolorze !! takiego kuferka , całego czarnego widzi pierwszy raz i bardzo mu się podoba :) no a ja jestem poprostu zachwycony :)) co innego widzieć takie cudo na zdjęciu a całkiem co innego móc dotknąć :D z płytą też nie było większych problemów i mimo tego że nie było takiej jak chciałem kupiłem inną i nawet jestem więcej zadowolony z tego co mam :) za kufer zapłaciłem 750 a za płytę 120 zolek :) po powrocie do domu odrazu wziąłem się za przymiarki :) z płytą nie ma większych problemów tylko mocowanie troszkę przerobie :) dostałem w zestawie specjalne łapki ale chyba wstawie płaskowniki i porządnie dociągnę śrubami !! będzie chyba bardziej estetycznie wyglądało po skręceniu :) kuferek oczywiście podpiąłem i naprawdę wygląda rewelacyjnie :) żoncia i syn mi pomagali i tak jak ja są zadowoleni że kupiłem solidny sprzęt :) piękna sprawa :))))

niedziela, 3 czerwca 2012

rano pogoda była naprawdę piękna ale z upływem czasu chmur przybywało i teraz pada :( zdążyłem jeszcze zrobić rundkę na divie , no a jak :DD tak ogólnie to całą niedzielę przeleżałem  przed telewizorem :) na śniadanie zrobiłem sobie jajecznicę z 6 jaj :DD gdy kobitki podały obiad to wcale mi sie jeść nie chciało no ale jakoś wcisnąłem schabowego dwa świeże młode ziemniaczki ...no tak żeby kobitkom przykro nie było :DD
po obiedzie pomogłem synowi narysować siatkę na kartonie bo miał skleić pudełko kartonowe :) dziwna sprawa bo on nic o tym nie wie , nie ma zielonego pojęcia co do czego przypiąć a o narysowaniu rysunku to nawet gadać mi sie nie chce - masakra normalnie !! mówił że na lekcjach pani im prawie nic o tym nie mówiła i kazała pudełko skleić taśmą !! nie wiem jaki oni maja teraz materiał do przerobienia ale to przecież podstawy rysunku technicznego i jak teraz tego nie załapie to zginie przy rysowaniu trudniejszych rzeczy !! żoncia mi gadała że oni od pół roku na lekcji pracy i techniki uczą się znaków drogowych i przepisów !! no kuźwa to też jest ważne ale teraz to do niczego mu sie nie przyda , bo sam i tak nigdzie nie pojedzie !! tak szczerze to cos mi sie zdaje że ta nauczycielka też chyba troche nie ma pojęcia co robi !!!

sobota, 2 czerwca 2012

byłem w pracy jakieś 3.5 godziny i gdyby nie to że z widlaka leje sie nadal ropa byłoby wszystko oki a tak zanim sie silnik rozgrzał to bylo juz prawie po załadunku !! nie chciałem żeby now posadzka na chali była zalana i poplamiona ropą i dlatego z fasolą woziliśmy towar paleciakami !! troche to trwało bo palet było 40 ale co zrobić !! problem z tą cieknącą ropą zgłaszałem juz kilka razy ale jakoś teściu sie za to nie bierze więc nie bede strzępił języka na darmo !!
po robocie śmignąłem sobie zamówić kufer :) na stanie sklepu nie mieli takiego jak chcę ale to nie był problem i kufer będę miał we wtorek :) gadałem też z kolesiem o płycie mocującej i to też nie będzie problem bo ma kilka na stanie i będę mógł sprawdzić jaka mi bedzie najbardziej odpowiadać :) od poniedziałku znowu pracujemy po 10 godzin ale sklep jest czynny do 18 to myślę że spokojnie powinienem sie wyrobić :) zadowolony  wracałem do domu i esa od michała dostałem z zapytaniem czy na zlot jadę na groblę . fajnie że zapytał ale niestety nie pojechałem , nie miałem czasu bo nie byłem jeszcze wyrobiony i pracy w domu było za dużo !! nie zawsze wyjdzie tak jak bym chciał no ale na siłę nic nie bede robił a jak mam robić coś  na odpierdziel to wolę wcale !! nie wiem czy kuzyn pojechał bo znać mi nie dał ale tak szczerze to nawet pogoda za bardzo nie była ciekawa na motor - pochmurno , zimno i wietrznie :(

piątek, 1 czerwca 2012

ważne !!

 moja żonka , razem z moja bratową dostały dzisiaj podwyżkę !! to juz druga w tym roku i naprawde bardzo się cieszę z tego :) i nie to żebym sie czepiał i po raz kolejny o tym pisał ale mogę sie dopatrywać w tym pewnej ukrytej intencji :!! gdzieś w lipcu może do firmy ma przyjść pracować syn szefa i oczywiście będzie pracował w biurze !! szefostwo zawsze powtarzało że wszystkich traktuje równo no ale jak by to miało być żeby syn zarabiał 1600 zolek !! bardzo dobrze że nie będzie tyle zarabiał ... bardzo dobrze :DD jak ma być równo to do bólu :DD
jestem juz po pracy ale jutro śmignę jeszcze na załadunek bo jakoś dzisiaj mi sie nie chciało  kumpel też chyba nie mial ochoty się zostawać dłużej i jutro umówiliśmy się na 7 rano  pora w sam raz bo sie człowiek wyśpi , po co się zrywać :DD od poniedziałku znowu dłużej w pracy nam zrobili i znowu do 16 - masa roboty !! mam też klopot z widlakiem w pracy bo łożysko prowadzące maszt wysiadło i trzeba wymieniać !! sprzęt będzie stał i trzeba zabezpieczyć produkcję ale dam radę :)) oby tylko awarię dało się szybko usunąć bo jazda na starym widlaku wcale mnie nie kręci :DD