wstałem o 5 i dawaj na 6 do roboty !! miałem sobie motorkiem śmignąc ale pogoda mnie zniechęciła :( w pracy nawet fajnie zleciało , roboty sporo , szefy gdzies poznikali to tak fajnie czas mijał - bezstresowo :DD po robocie troszkę odpoczynku a potem z synem przygotowałem zagrodę dla kurcząt bo chyba we wtorek teściu przywiezie jednodniowe blojlery !! takich małych to jeszcze w domu do hodowania nie miałem ale powinienem sobie poradzić :)
gdy byłem w pracy rozmawiałem z bratem o agnieszcze , że znowu zaczęła chlać , że dzieci przez to cierpią , że teściowa na dorotkę nakrzyczała kiedy ta sie skarżyła i tak jakoś mieliśmy iśc pogadać o tym z toskiem ale ... daliśmy spokój !!! i nawet dobrze :) rozmawiałem na spokojnie w domu o tym wszystkim z żoną i nawet ona mi powiedziała że to nie ma sensu bo gadać o tym poprostu nie ma z kim !! teściowa od samego początku szuka winnych a winy agnieszki i problemu nie widzi , teściu pod wpływem stresu odrazu ma problemy z cukrem no a tosiek za bardzo sie tym chyba nie przejmuje bo jest nic nie lepszy !!! szkoda tylko dzieci bo cierpią i to bardzo !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz