sobota, 14 kwietnia 2012

dzień pod tytułem leniwa sobota można uznać za udany :DD w pracy nie byłem i postanowiłem sie dzisiaj nie przepracować :D naciąłem więc troche drzewa na podpałkę , zdjąłem światełka z drzewek które tam wisiały od swiąt bożego narodzenia i najwyższy czas był na nie potem sie troche poprzewracałem przed telewizorem a potem na motor i godzinkę pośmigałem :DD miałem ochotę jechać na rozpoczęcie sezonu do częstochowy ale pogoda ma sie spierniczyć a do tego ten stop jeszcze nie zrobiony ... szkoda , no ale cóż na drugi rok też jest zlot :) w tej sprawie dzwonił do mnie czarek i chyba też był taki nie zdecydowany a zaraz po nim michał esa puścił z zapytaniem o częstochowe jutro :) jakoś mnie nie kręci jazda w deszczu tym bardziej że nie mam kombinezonu przeciwdeszczowego ... posiedze sobie lepiej w domu :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz