piątek, 20 kwietnia 2012

tak jak sobie zaplanowałem pojechałem do pracy motorem :) pogoda była super a jakoś tak nawet sie lepiej pracowało kiedy mogłem sobie popatrzeć na moje cudo :)) oczywiście pracowaliśmy dłużej i juz o 16.30 byłem w domu . po robocie obiadek - chociaż nie wiem czy to juz nie podwieczorek - potem godzinka zalegania i juz miałem iśc w piecu napalić gdy zadzwonił do mnie brat i pyta czy bijemy królika . myślałem że juz nie przyjedzie bo robili jeszcze dłużej niż ja no ale jak miał ochotę to na co sie bede oglądał :) naszykowałem sie do mordu na króliku a po wszystkiemu kuzyn do mnie michał do mnie esa puszcza - czy jeżdżę :DD kuźwa gdybym jeździł to bym napewno nie odebrał :D odpisałem że nie , że w domu siedzę a on nabaźgrolił że sobie śmiga:) za późno było juz na przejażdżkę , może w niedzielę sie wyrwę - chociaż nie wiem czy pogoda mi na to pozwoli bo ma ponoć padać :(
 syn oznajmił że we wtorek wywiadówka :D troche sie uśmiałem bo żona go pyta czy sie bedzie wstydzić a on - noooo może :DDD ciekawe czy tam coś nie wykombinował bo jakoś taki ie wyraźny był trochę :D córka jak narazie sie chwali dobrymi ocenami a czy trzyma w tajemnicy te złe to narazie nie wiadomo :DD też napewno sie dowiemy po wywiadówce :D najpierw narzekała że fizyki nie kuma a teraz jeszcze doszła do tego chemia :D ciekawe co jeszcze wymyśli :D jak narazie czyta i to dużo ....ale nie ksiązki szkolne tylko jakieś tam sagi - romanse :D najpierw mama z koleżankami zaczęła czytać , ja im zamawiałem książki o co zresztą mnie mama prosiła a moja córka jak jedną przeczytała to teraz co wieczór , zanim zaśnie to siedzi na łóżku i nos w książce :) złego słowa nie powiem a żeby tak jeszcze syn troche poczytał to by by było miodzio ... no ale to akurat to juz marzenie :DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz