zleciał pracowity tydzień :) roboty od groma albo i więcej a mój dzień pacy zaczynał się od pobudki o 5 rano a kończył o 19 wieczorem !!niby gadali że pracować będziemy na dwie zmiany ale co do mojej osoby podeszli w ten sposób że mam być i koniec bo jako jedyny widlakowy i zięć szefa powinienem wiedzieć że ktoś ma obowiązek zagwarantować ciągłość produkcyjną !! nikt ze mną nie porozmawiał i dlatego stwierdziłem że ktoś chyba powinien być w tym całym bałaganie odpowiedzialny i pracowałem - co za wyjście !!
tomek wczoraj zjechał z niemcowni do domu i odrazu kubeł zimnej wody !! marzenka skasowała auto :( cingueczento ma rozwalony prawy przód i chyba sie do remontu nie nadaje :( marzenka wyjechała z podporządkowanej .... niby , bo jak sie okazało po apelacji mieszkańców , starostwo zmieniło przepisy i osiedlową uliczkę przekształcono w główna ale nie zdążono znaków ustawić !! no i teraz nie wiadomo jak to policja rozegra ale jak narazie wzięli to do wyjaśnienia i nie nałożyli żadnego mandatu . trzeba czekać :) myślałem że tomek dłużej posiedzi ale niestety juz pierwszego maja ma kurs w niemczech - przykro trochę bo nie wiadomo kiedy teraz przyjedzie .
ja dzisiaj z panem zdzisławem i jego żoną byłem we wrocławiu na bazarze motocyklowym na karmelkowej - piękna sprawa :) jechał z nami kumpel pana zdzisława waldek co teraz mieszka w holandi - super koleś :) ten sie dzisiaj rzucił na te stoiska i zakupy zrobił spore - kurtka , nowa opona , kombinezon przeciw deszczowy i mial zamiar jeszcze kupić jakieś lusterka do ges-a na którym smiga ale coś mu nie podeszły :D było bardzo przyjemnie :) widziałem i oglądałem swój wymarzony kufer - jest poprostu piękny :) czarny 55litrowy z givi :)) następny bazar w czerwcu i myślę że wtedy sobie kupię :) pogoda była piękna , 30 stopni i tylko dośc silny wiatr nie dopuścił żebyśmy się pospiekali na skwarki :DD jutro do pracy - znowu na motorku pojadę , tak jak zresztą cały ten pracowity tydzień - potem dzień wolnego , znowu do pracy a potem chyba wolne do końca tygodnia :) z jednej strony to dobrze ale z kasa znowu może być cienko bo godzin mało - jak tu dogodzić człowiekowi :DD
niedziela, 29 kwietnia 2012
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
o pracy nawet mi sie gadać nie chce ale co tam ... krótko to określę - jestem zawalony robotą :D nie mam czasu na nudę i cały czas na wysokich obrotach :D w domu byłem już o 17.30 i odrazu kurom szykowac zagrode porządnie bo jutro teściu przywozi 50 jednodniowych kurcząt :) numer był niesamowity bo w sobotę sprawdzałem czy lampy świecą i było oki a dzisiaj z przewodów mi ogień buchnął !!! dobrze że nie stało sie tak wieczorem gdy nikogo nie było bo bym pewno z dymem poszedł !! odrazu wszystko wywaliłem i pojechałem do sklepu kupić nowe :) oczywiście o 18 sklepy pozamykane i prosiłem żeby mi otwarli - masakra !! ale dopiąłem swego i mam wszystko zapięte na ostatni guzik :) córka rano pojechała na wycieczkę do wrocławia do japońskiego parku i w ogóle sie nie odzywała , zły byłem jak diabli !! esa mi puściła dopiero o 19 że już wracają i że było fajnie :DD koza nieznośna jak ją zobaczę to uszy natre :DDD
niedziela, 22 kwietnia 2012
rano wszystko było po prostu pięknie :) świeciło słońce , niebo bezchmurne , praktycznie zero wiatru ...pogoda marzenie do przejażdżki :) miałem zamiar po obiadku wyskoczyć na moto no ale im bliżej południa tym pogoda sie zaczęła coraz więcej pierdzielić :( po obiedzie zaczęło wiać , zachmurzenie było bardzo duże , zrobiło sie zimno i zamiast śmigać , zasnąłem przed telewizorem !!! i tak oto minęła niedziela - katastrofa !! oczywiście od jutra ma być pięknie , no a jakże - szlag !!! tyle co najlepsze z tej niedzieli to obiad :D w piątek zatłukłem królika a dzisiaj żoncia zrobiła pyszny obiad - mniammmmm :DD
sobota, 21 kwietnia 2012
wstałem o 5 i dawaj na 6 do roboty !! miałem sobie motorkiem śmignąc ale pogoda mnie zniechęciła :( w pracy nawet fajnie zleciało , roboty sporo , szefy gdzies poznikali to tak fajnie czas mijał - bezstresowo :DD po robocie troszkę odpoczynku a potem z synem przygotowałem zagrodę dla kurcząt bo chyba we wtorek teściu przywiezie jednodniowe blojlery !! takich małych to jeszcze w domu do hodowania nie miałem ale powinienem sobie poradzić :)
gdy byłem w pracy rozmawiałem z bratem o agnieszcze , że znowu zaczęła chlać , że dzieci przez to cierpią , że teściowa na dorotkę nakrzyczała kiedy ta sie skarżyła i tak jakoś mieliśmy iśc pogadać o tym z toskiem ale ... daliśmy spokój !!! i nawet dobrze :) rozmawiałem na spokojnie w domu o tym wszystkim z żoną i nawet ona mi powiedziała że to nie ma sensu bo gadać o tym poprostu nie ma z kim !! teściowa od samego początku szuka winnych a winy agnieszki i problemu nie widzi , teściu pod wpływem stresu odrazu ma problemy z cukrem no a tosiek za bardzo sie tym chyba nie przejmuje bo jest nic nie lepszy !!! szkoda tylko dzieci bo cierpią i to bardzo !!!
gdy byłem w pracy rozmawiałem z bratem o agnieszcze , że znowu zaczęła chlać , że dzieci przez to cierpią , że teściowa na dorotkę nakrzyczała kiedy ta sie skarżyła i tak jakoś mieliśmy iśc pogadać o tym z toskiem ale ... daliśmy spokój !!! i nawet dobrze :) rozmawiałem na spokojnie w domu o tym wszystkim z żoną i nawet ona mi powiedziała że to nie ma sensu bo gadać o tym poprostu nie ma z kim !! teściowa od samego początku szuka winnych a winy agnieszki i problemu nie widzi , teściu pod wpływem stresu odrazu ma problemy z cukrem no a tosiek za bardzo sie tym chyba nie przejmuje bo jest nic nie lepszy !!! szkoda tylko dzieci bo cierpią i to bardzo !!!
piątek, 20 kwietnia 2012
tak jak sobie zaplanowałem pojechałem do pracy motorem :) pogoda była super a jakoś tak nawet sie lepiej pracowało kiedy mogłem sobie popatrzeć na moje cudo :)) oczywiście pracowaliśmy dłużej i juz o 16.30 byłem w domu . po robocie obiadek - chociaż nie wiem czy to juz nie podwieczorek - potem godzinka zalegania i juz miałem iśc w piecu napalić gdy zadzwonił do mnie brat i pyta czy bijemy królika . myślałem że juz nie przyjedzie bo robili jeszcze dłużej niż ja no ale jak miał ochotę to na co sie bede oglądał :) naszykowałem sie do mordu na króliku a po wszystkiemu kuzyn do mnie michał do mnie esa puszcza - czy jeżdżę :DD kuźwa gdybym jeździł to bym napewno nie odebrał :D odpisałem że nie , że w domu siedzę a on nabaźgrolił że sobie śmiga:) za późno było juz na przejażdżkę , może w niedzielę sie wyrwę - chociaż nie wiem czy pogoda mi na to pozwoli bo ma ponoć padać :(
syn oznajmił że we wtorek wywiadówka :D troche sie uśmiałem bo żona go pyta czy sie bedzie wstydzić a on - noooo może :DDD ciekawe czy tam coś nie wykombinował bo jakoś taki ie wyraźny był trochę :D córka jak narazie sie chwali dobrymi ocenami a czy trzyma w tajemnicy te złe to narazie nie wiadomo :DD też napewno sie dowiemy po wywiadówce :D najpierw narzekała że fizyki nie kuma a teraz jeszcze doszła do tego chemia :D ciekawe co jeszcze wymyśli :D jak narazie czyta i to dużo ....ale nie ksiązki szkolne tylko jakieś tam sagi - romanse :D najpierw mama z koleżankami zaczęła czytać , ja im zamawiałem książki o co zresztą mnie mama prosiła a moja córka jak jedną przeczytała to teraz co wieczór , zanim zaśnie to siedzi na łóżku i nos w książce :) złego słowa nie powiem a żeby tak jeszcze syn troche poczytał to by by było miodzio ... no ale to akurat to juz marzenie :DD
syn oznajmił że we wtorek wywiadówka :D troche sie uśmiałem bo żona go pyta czy sie bedzie wstydzić a on - noooo może :DDD ciekawe czy tam coś nie wykombinował bo jakoś taki ie wyraźny był trochę :D córka jak narazie sie chwali dobrymi ocenami a czy trzyma w tajemnicy te złe to narazie nie wiadomo :DD też napewno sie dowiemy po wywiadówce :D najpierw narzekała że fizyki nie kuma a teraz jeszcze doszła do tego chemia :D ciekawe co jeszcze wymyśli :D jak narazie czyta i to dużo ....ale nie ksiązki szkolne tylko jakieś tam sagi - romanse :D najpierw mama z koleżankami zaczęła czytać , ja im zamawiałem książki o co zresztą mnie mama prosiła a moja córka jak jedną przeczytała to teraz co wieczór , zanim zaśnie to siedzi na łóżku i nos w książce :) złego słowa nie powiem a żeby tak jeszcze syn troche poczytał to by by było miodzio ... no ale to akurat to juz marzenie :DD
czwartek, 19 kwietnia 2012
znowu w pracy jesteśmy zawaleni robotą i dlatego od nowego tygodnia będziemy pracować do 16 - znowu !! powtórka z rozrywki bo jak firma do 16 to ja na bank do 17 .... no i tyle w temacie !!
pogoda coraz ładniejsza , słonko świeci , ciepełko jest no i tak sobie jutro chyba wyskocze do pracy motorkiem :) bedziemy prawdopodobnie dłużej w pracy i zeby żonka sobie mogła jechać na zakupy i prace zakończyć prędzej to tak właśnie zrobie :) nie bedzie na mnie czekała bo i po co :) teściu od wczoraj na swojej suzi śmiga do roboty :D po remoncie nawet fajnie mu to chodzi ale jak dla mnie troche za cichy jak na czopera :D
pogoda coraz ładniejsza , słonko świeci , ciepełko jest no i tak sobie jutro chyba wyskocze do pracy motorkiem :) bedziemy prawdopodobnie dłużej w pracy i zeby żonka sobie mogła jechać na zakupy i prace zakończyć prędzej to tak właśnie zrobie :) nie bedzie na mnie czekała bo i po co :) teściu od wczoraj na swojej suzi śmiga do roboty :D po remoncie nawet fajnie mu to chodzi ale jak dla mnie troche za cichy jak na czopera :D
wtorek, 17 kwietnia 2012
wystartowałem dzisiaj do mechanika i motor mam już sprawny :) kolega czujnik rozebrał , przeczyścił , wszystko poskręcał i działa - stop jest :) jechałem do domu około 18 i juz sie zimn zaczęło robić jak diabli !! dobrze że sobie podpinkę założyłem do kombinezonu bo inaczej to by mnie przewiało na kość !! teściu też miał sie zjawić po motor . mial być o 17.30 i na tą godzinę go nie było !! nie czekałem bo i tak by ze mną nie jechał tam gdzie ja :DD chciałem oczywiście jak najdłużej cieszyć sie przejażdżką i wybrałem najdłuższą drogę powrotną :) było trochę ruchu na drodze i naprawde trzeba uważać , trzeba być na 100% skoncentrowanym bo inaczej ...masakra , az strach pomyśleć !!!
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
po tych wszystkich telefonicznych wojażach , siedzę sobie w piwnicy , pale faje i nagle co ... telefon dzwoni :DDD zerkam - a to janek !!! co on może chcieć myślę - odbieram :D janek jakiś taki przestraszony gada że na zakładzie plącze sie jakis koleś i sie rozgląda to po kamerach , to na palety spogląda i tak ogólnie jakoś dziwnie sie zachowuję !! mówię mu żeby do niego zagadał i odrazu do mnie zadzwonił a ja po kąpieli podjade i se z kolesiem pogadam !! janeczek zrobił jak mu powiedziałem i powiada że koleś na kogoś niby czeka i tu mu stać nikt nie zabroni !! no to ja w samochód , zajechałem po teścia i na firmę w te pędy !! janek jak nas zobaczył odrazu wyszedł i gada że koleś jakieś 5 minut temu sobie poszedł !! no cóż , jego szczęście myślę ale dla świętego spokoju zrobiłem mały obchód po placu , posprawdzałem samochody , pozaglądałem w parę katów i nic dziwnego nie znalazłem !! spokojnie mogłem odjechać z teściem do domu a jankowi podziękowałem za powiadomienie :) jutro na monitoringu napewno sprawdzą czy da sie kolesia rozpoznać !!
po pracy wydzwaniał telefon jak wściekły !! najpierw telekomunikacji facet dryndał bo usuwał awarie no i mu sie zresztą udało , a potem pani z cyfry :DD umowę wypowiedziałem 3 miesiące temu i sobie przypomnieli o mnie :DD teraz rachunek za cyfre wynosi 77 zł. pani zaproponowała mi na początek 49 ale nie chciałem , no to dorzuciła dekoder hd na własność !! też jakoś mi sie nie podobało i powiedziałem że mam zamiar przejść do polsatu bo tam bede miał multi rum !! pani oczywiście odrazu mi multi rum dorzuciła do pakietu ale za to bym mialniby dopłacić do każdego rachunku 10 zolek !! nieeeeee no to mi sie nie spodobało i znowu wspomniałem o polsacie na co pani rzekła że może dać niższy pakiet z multi rumem bez tych 10 zolek :DD no i tak po paru minutach rozmowy wytargowałem umowę na 13 miesięcy , z multi rumem za friko i dekoderem hd na własność :DDD nie wiem czy ta pani sie czasami nie pogubiła ale myślę że umowa będzie taka jak ją zawarłem telefonicznie !! dekoder mam odebrać w placówce cyfry a aneks do umowy przyjdzie pocztą - poczekamy i zobaczymy jak to będzie wyglądało :)
niedziela, 15 kwietnia 2012
klapa na zlocie !!
niedziela raczej leniwa a to chyba za sprawą pogody - pochmurno , zimno i pada :!! na zlot do częstochowy nie pojechałem i bardzo dobrze !! po pierwsze to pogoda a po drugie całe to zamieszanie ze zmiana miejsca które ogłosił główny organizator doprowadziło do niezłego bałaganu !! co prawda zlot jako taki był ale ludzi było mniej . mimo tego ludzie przyjechali na mszę i poświęcenie motocykli a tu klapa !! wyszedł do nich jakiś kapłan , pomachał kropidełkiem i to wszystko , mszy nie było a ludzie zdezorientowani i zaskoczeni nie wiedzieli co z tym zrobić !!!! jak dla mnie to koszmar i chyba dobrze że nie brałem w tym udziału !!!
sobota, 14 kwietnia 2012
dzień pod tytułem leniwa sobota można uznać za udany :DD w pracy nie byłem i postanowiłem sie dzisiaj nie przepracować :D naciąłem więc troche drzewa na podpałkę , zdjąłem światełka z drzewek które tam wisiały od swiąt bożego narodzenia i najwyższy czas był na nie potem sie troche poprzewracałem przed telewizorem a potem na motor i godzinkę pośmigałem :DD miałem ochotę jechać na rozpoczęcie sezonu do częstochowy ale pogoda ma sie spierniczyć a do tego ten stop jeszcze nie zrobiony ... szkoda , no ale cóż na drugi rok też jest zlot :) w tej sprawie dzwonił do mnie czarek i chyba też był taki nie zdecydowany a zaraz po nim michał esa puścił z zapytaniem o częstochowe jutro :) jakoś mnie nie kręci jazda w deszczu tym bardziej że nie mam kombinezonu przeciwdeszczowego ... posiedze sobie lepiej w domu :D
czwartek, 12 kwietnia 2012
moja bratowa kamila była u ginekologa - nie jest dobrze :( nie wiem jeszcze wszystkiego ale pewne jest to że zmieniła lekarza i że do tego pierwszego chodziła regularnie !! ostatni raz była w lipcu i już wtedy ponoć coś było nie tak !! teraz wyszło na to że ma poważne zmiany ginekologiczne i czeka na wyniki cytologii !!! duża nadżerka spowodowała że szyjki macicy już nie ma a jeden jajnik jest bardzo powiększony - koszmar !!! mama kamili dzwoniła do tego pierwszego lekarza i prosiła o ostatnie wyniki badań no i ponoć mam je mieć udostępnione !! z tymi wynikami pojedzie do lekarza u którego obecni sie leczyć zaczęła i wtedy sie okaże czy ktoś zawinił albo sie czegoś ie dopatrzył !! narazie pozostaje tylko czekać ... i to jest najgorsze !!
wtorek, 10 kwietnia 2012
miałem dzisiaj jeszcze wolne :) rano skoczyłem kupić mamie siatkę ogrodzeniową bo lokator ma ponoć zakładać !! zobaczymy kiedy to założy !! ale to juz nie moja sprawa miała być siatka to jest !! kiedy byłem w sklepie dzwoni telefon ... oczywiście kto ?.... szefo dzwoni !! trzeba jechać do firmy i załadować płytę kartonu !! no to pojechałem bo kto miał niby to zrobić :DD po powrocie troche drzewa narąbałem a potem wziąłem się za kosiarkę do trawy :) wymieniłem olej , nasmarowałem kółka , naostrzyłem nóż ...odpaliłem i jest przygotowana do sezonu :DD noooo a potem wsiadłem na dive i troche pośmigałem :DDD pogoda fajna chociaż troszkę wietrzna ale co tam , przyjemności sobie nie bede odmawiał :DD
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
piątek, 6 kwietnia 2012
w pracy był numer nie z tej ziemi !! trościan przyjechal do firmy z mamusią , chyba sie poskarżył :DD no chce mi sie z tego śmiać bo facet ma ponad 20 lat a mamusia za niego sprawy załatwia !! gadałem z agnieszka na ten temat i dowiedziałem się że jego to rodzice skrzywdzili !!! nie wiedziałem o co jej chodzi ale wytłumaczyła mi że on i jej córka chodzili razem do szkoły i tak było zawsze , tzn, mamusia wszystko za niego robiła i załatwiała a jak tylko synuś sie poskarżył do ona już w szkole siadziała i ględziła jak to jej syn jest krzywdzony - koszmar !!! szczerze powiedziawszy to ten trościan od samego początku wyglądał mi na takiego memłona i ta rozmowa z agnieszką tylko mnie utwierdziła w tym przekonaniu !! nie jest to może jego wina że tak go wychowano ale mamusi kiedyś braknie i co wtedy ??? taki bidny trościan sobie nie poradzi ze zwykłą codziennością - szkoda gadać :(
wczoraj jeszcze byłem z córka na zakupach bo obiecałem jej kolorowe spodnie , koszule i koszulkę
spodnie niebieskie , koszula tez niebieska w krate a koszulka żółta
wszystko fajnie wygląda a myslałem że sie przerażę jak to wszystko założy :DD
jestem juz po pracy , troche zmęczony ale daję radę
wczoraj u nas malowali okna , juz córka pomyła a ja nie dałem sie nabrać tak jak w tamtym roku i bramę sobie sam zdjąłem
w tamtym roku wynieśli za sklep i był problem ze znalezieniem
poza tym jest oki , tylko ta pogoda mnie jakoś dołuje - szkoda że ma być tak brzydko w święta !!
spodnie niebieskie , koszula tez niebieska w krate a koszulka żółta
wszystko fajnie wygląda a myslałem że sie przerażę jak to wszystko założy :DD jestem juz po pracy , troche zmęczony ale daję radę
wczoraj u nas malowali okna , juz córka pomyła a ja nie dałem sie nabrać tak jak w tamtym roku i bramę sobie sam zdjąłem
w tamtym roku wynieśli za sklep i był problem ze znalezieniem
poza tym jest oki , tylko ta pogoda mnie jakoś dołuje - szkoda że ma być tak brzydko w święta !!
wtorek, 3 kwietnia 2012
motor mam juz w domu :) żoncia nie chciała ze mną jechać do mechanika to poprosiłem bratową żeby wsiadła razem ze mną i sie zgodziła o 17 byliśmy na miejscu :) bratowa odrazu pojechała do domu a ja pogadałem sobie troche z grześkiem :) z moim moto wszystko oki ale z teścia nie za bardzo :( gażnik zrobiony i silnik fajnie pracuje no ale niestety co jakiś czas prąd gdzieś ucieka i moto gaśnie :( jak narazie grisza nie wie co jest grane i dlatego zostawił go jeszcze na obserwacji :!! ja po przyjechaniu do domu sprawdziłem sobie wszystkie światła , migacze i stop :) no i niestety wyszło na jaw że nie mam stopu od przedniego hamulca :( nie wiem dlaczego i tak mi sie zdaje że jeżeli jutro pan zdzisław czegoś nie wymyśli to znowu grześka odwiedzę :DD kuzyn do mnie dzwonił i pytał czy śmigam do częstochowy i niestety powiedziałem że jeżeli stopu nie zrobie to mowy nie ma żebym pojechał - bezpieczeństwo przedewszystkim :))
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
ktoś postanowił zasiać ziarno niezgody i podzielić brać motocyklową !!!http://www.wczestochowie.pl/kategoria/7807,oswiadczenie-organizatora-i-ogolnopolskich-dni-motocyklowych-w-czestochowie
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)