niedziela, 6 lutego 2011

wstałem sobie dzisiaj bardzo późno , bo dopiero o 10.30 :DD a co mi tam , do czego miałem wstawać :DD jak to w niedzielę nic ciekawego do roboty nie ma , no oczywiście poza napaleniem w piecu :DD no jednym zdaniem mozna powiedziec że całą niedzielę leniuchowałem :DD
  syn wrócił do domu , pobyt w górach dobiegł końca :) jest zadowolony , podobało mu sie ale coś narzekał za zakwaterowanie !! mówił że za bardzo w tym domku czuć było zapach drzewa a do tego jeszcze mieszał sie zapach psa którego mieli właściciela domu - nie za ciekawie :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz