poniedziałek, 28 lutego 2011

dzisiaj moja żonka pojechała na rozmowe do siostry . chciala porozmawiac o tym jej ostatnim omdleniu spowodowanym niby nerwicą !!! szlag mnie trafia kiedy to pisze bo każdy wie że ona przesadza z alkoholem i myśli że tego nikt nie widzi ... no ale dobra , jej zdrowie !!! niestety z rozmowy mało braklo wyszła by kłótnia i teraz moja żona jest wrogiem siostrzanym nr.1 !!! nadal upiera sie i maskuje że ma nerwice i to dlatego sie żle czuje , że moja żona jak nie pije to wszystkich posądza o alkoholizm a nawet w polowie tyle nie wycierpiała co ona !!! durne gadanie chorej skacowanej kobiety już mnie nie obchodzi , zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy , chcielismy pomóc ale jak ona nie chce to jej sprawa !!! niech sie leczy na chorobę której nie ma , bo nerwicę to ona ma taką jak ja kilka lat temu ...zdenerwowanie spowodowane niską zawartością alkoholu we krwi !!! najbardziej jednak dziwie sie teściom bo widzą co sie dzieje ale postanowili postawić na nerwicę !!! napewno będą zdenerwowani jak ich córka któregoś dnia wyciągnie nogi i to z całą pewnością będzie także ich wina !!!!

niedziela, 27 lutego 2011

córka miała wczoraj urodzimy :) koleżanki chyba ja zawiodły bo żadna nie byla:( powymyślały jakieś historyjki i miały wymówkę żeby nie przyjść !! takie moje zdanie . ja jako pierwszy złożyłem córce życzenia a na imprezie było całe kuzynostwo córki :) bawili sie super, dość głośno ale co tam hahha jak zabawa to na całego :))))
ewa mnie namawiała żebym poszedł na ten bal ...właśnie na ten !!! teraz sie bardzo cieszę że mnie tam nie było , że zostałem w domu !!! gdybym to wszystko widzial to napewno bym mial po zabawie i wrócił bym do domu - to pewne !!! jak brat do mnie zadzwonil i powiedzial co sie stało to byłem w szoku a jak bym to jeszcze widział ... nawet o ty nie chce myslec !!!
teraz znowu wszystkie złe wspomnienia powracają , żle sie z tym wszystkim czuję ale ja sobie poradzę ... tylko czy agnieszka sobie da radę ??? mam wątpliwości bo ona jak narazie tego nie chce !!!!
narobilo sie kuźwa i to fest !!!
  agnieszkę złapała delirka na balu !!! dostała padaczki bo ... no bo dostala kuźwa aż mi sie klnąć chce !!! teraz może sie co niektórym oczy otworzą !!! do tej pory wszystkiemu byla winna nerwica , wybierali sie nawet z nią do psychiatry a właściwego problemu nikt nawet nie chcial zauważyć !!! szkoda słów !!! zobaczymy co dalej , co teraz sie będzie dzialo , jaka ona teraz drogę obierze ... oby własciwa bo jak nie to będzie po niej - to pewne !!

czwartek, 24 lutego 2011

  koleżanka  namawiała mnie żebym poszedł na bal z anetą w sobotę ale odmówiłem . miała jeszcze jedno wolne miejsce ale co ja bym tam robił :( wytrzymał bym góra dwie godziny i tylko w tym czasie mógłbym sie w cywilizowany sposób z kimkolwiek dogadac a co później ?? ciemna masa zapewne i zero trybienia , głupawe uśmiechy i durnowate gesty że sie coś rozumie a w rzeczywistości nie ma sie pojęcia o co podchmielonym gościom chodzi !! do dupy z taką zabawa , tym bardziej że to impreza unas , cała masa znajomych twarzy których nie zawsze ma sie ochote oglądać :( może to dziwne że tak pisze ale to szczera prawda - juz mnie takie imprezy nie bawią a iść tam tylko po to żeby być i sie męczyć ... to ja dziękuję , postoje :)

środa, 23 lutego 2011

córka dzisiaj wyskoczyła z trzema prośbami
-chce obciąć włosy
-chce kieszonkowe
-chce nowe ciuchy
hahahaha śmiałem się pod nosem bo moja żonka miała nie za ciekawą minę jak córka wyskoczyła z tekstem - momo , tatko mi daje na karte do telefonu to ty mi dasz kieszonkowe , a potem zaczęła wymieniać co to za ciuchy chce mieć :DD żonka jest chyba zaskoczona tym co córka mówiła ale zobacze czy będzie chciala porozmawiać na ten temat :) o ile dobrze sie domyślam to napewno bedzie jej chodziło znowu o kase , zacznie narzekać że nie ma , że młoda wymyśla itd.
 a ja oczywiście znowu sie czepie palenia fajek , że na 10 zł. dziennie ją stać i sprzeczka gotowa !! fakt jest jednak taki że te fajki są jej potrzebne jak dziura w moście !! niestety nie potrafie jej tego przetłumaczyć i podejrzewam że jeszcze długo będzie to temat sporny i prowadzący do kłótni :( szkoda :(
mróz nadal trzyma :( wychodząc do pracy spojrzałem na termometr i czerwona kreska była na -17 !!! szok
w pracy zmarzłem jak diabli !! w widlaku mam -5 no niby cieplej jak na dworze ale zawsze to na minusie :(
radzimy sobie z tym mrozem z jankiem bo o godzinie 8.30 robimy schadzkę na gorącą kawke i papieroska :DD
janek zawsze napali w piecyku tak że jest ciepło i można sie troszkę ogrzać :)

poniedziałek, 21 lutego 2011

zimno jak diabli :( ta pierdzielona zima nie odpuszcza :(( za węgiel bylem dzisiaj zapłacic i 550 poszło sie pieprzyć !!! może na miesiąc wystarczy , zobaczymy !!
 w pracy spokojnie , jak narazie bezstresowo :) z widlaka z pompy leje sie ropa coraz bardziej i dzisiaj robiłem zdjęcia czujnika który jest uszkodzony . chyba będą problemy z dokupieniem ale obym sie mylił !!!
 dowiedziałem sie dzisiaj że ojciec takiego bogdana co u nas pracował zmarł nagle . nic by w tym nie było dziwnego gdyby nie to że facet 3 dni leżał martwy w domu i nikt o tym nie wiedział . bogdan wyjechał i zostawił ojca samego . nikt tam nie zachodził i dopiero jak bogdan wrócił znalazł ojca martwego . no i zaczęło sie zamieszanie - policja , przesłuchania , śledztwo na całego !!! szkoda mi tego bodzia :(

niedziela, 20 lutego 2011

czas na sen :DD czas do wyra sie zbierać :DD

http://www.youtube.com/watch?v=nxURs0auzB4&feature=related
niedziela minęła dość leniwie i bardzo spokojnie :) poranna kawa , śniadanie , troche na kompie potem obiad , rozmowy z rodzina , kąpiel i znowu troche na kompie :DD cała moja niedziela hahaha nooo a juz za chwileczkę do spania sie czas wybierac bo jutro do roboty znowu :DD

sobota, 19 lutego 2011

bylem dzisiaj w pracy trochę porządku zrobić na magazynie i na odbiorze :) uporałem się z tym dośc szybko , bo po 4 godzinach już byłem w domu :) odrazu pojechałem zamówić węgiel bo w piwnicy go juz wywiało :DD razem z synem oczywiście pracowałem przy zwożeniu i po godzince było po krzyku :) córka sprzątała dom , żoncia upiekła ciasto , potem mnie obcięła bo wyglądałem już jak baran :DDD
 gadają że mrozy znowu nadchodzą ... i po co ?? tak jak teraz jest dobrze , -5 bez wiaterku , mało śniegu - tak powinno być do wiosny !!!

piątek, 18 lutego 2011

na nic nie mam ochoty , jestem jakis taki obojętny - tak po prostu nie mam humoru
http://www.youtube.com/watch?v=XhJo7aljnQg&feature=related

nie wiem nawet co ja tu robie :(( siedzę i gapię sie w ten durny ekran !!!

czwartek, 17 lutego 2011

w pracy spokojnie ...i tyle wystarczy :))
 do domu wróciłem normalnie i odrazu po obiadku pojechałem mamę zawieść do lekarza . miała konsultacje znowu bo odebrała wyniki badań . teraz jej zostało tylko usg nerek .
 z dzieciakami wszystko oki , rozrabiają jak zwykle czyli ...wszystko w normie :))
 zaczynam coraz częściej myśleć o motorze :))) mógłbym juz go mieć . nawet jutro ale ... kasa kuźwa :DD

środa, 16 lutego 2011

szkoda mi mojej żony bo przez bydlaka cierpi a ja jak narazie nie mogę nic zrobić :( dopóki jej nie ubliży ( co jest mało prawdopodobne ) albo nie zacznie do niej pyskować mam związane ręce ((( nie mam pojęcia dlaczego takie bydle po ziemi chodzi !!!!
 w domu spokojnie , żadnych niespodzianek hahaha można powiedzieć że troche nudno nawet :DD

wtorek, 15 lutego 2011

źle się dzisiaj czuję , nie mam sie gdzie wywrzeszczeć , wszystko we mnie siedzi i mnie dusi !!!! ciekawe kiedy te wszystkie skumulowane nerwy znajdą ujście ...a wtedy ziemia sie zatrzęsie - to pewne !!!!
nerwowo jest i tyle !!! żona w pracy z tym debilem nie potrafi juz wytrzymać i coraz gorzej to wygląda bo disiaj powiedziała stanowczym głosem że jak tak dalej będzie sie dzialo to zmienia pracę !!! wcale się jej nie dziwie bo ja gdybym jego morde oglądał cały dzień to już napewno parę razy by w nią zarobił !!! pojechała dzisiaj żoncia do rodziców porozmawiać o tej całej sytuacji ale nie wiem co teściu na to bo tak konkretnie z nią jeszcze nie rozmawiałem .  tak szczerze to niczego konkretnego sie po teściu nie spodziewam bo moim zdaniem to juz dawno zaczął olewać poważne podejście do spraw pracowniczych - smutne :(((

poniedziałek, 14 lutego 2011

dziś walentynki  a ja nie mam humoru :(( wszystko było dobrze ale sie spierniczyło po durnym zebraniu w robocie !! samo zebranie to pikuś ale po nim te niepotrzebne dyskusje w domu i .... szkoda gadać :((((
kiedyś pewnie wygadałbym sie na forum ale teraz ...jestem sam hmmm przykre ale prawdziwe :(( tak mi sie zdaje ze tam już pisał nie będę bo nie ma co tego samego wałkować w koło :( byłem zbyt miły , na zbyt dużo sobie pozwoliłem i teraz mam za swoje :((może kiedyś to sobie jeszcze tu opiszę ale teraz to zbyt trudne , za świeże wszystko :((
 siedzę sobie i słucham muzyki , takiej smutnej , relaksacyjnej
http://www.youtube.com/watch?v=woNTGPLfDHU&feature=fvw

dziwna sprawa bo zaraz mnie napewno szlag trafi i bede słuchał muzyki poważnej - to pewne :((( może to mnie uspokoi !!!! do dupy z takimi walentynkami !!!!!!!!!!!!
 godzina 21.49 ....zaczynam :(((
http://www.youtube.com/watch?v=k1-TrAvp_xs&feature=related
 godzina 22.05 ...posłucham i pójdę spać , co tu bede tak sam siedział:((
http://www.youtube.com/watch?v=XMbvcp480Y4&feature=related

niedziela, 13 lutego 2011

dziś obudziła mnie głośna muzyka hahaha a darła sie leady gaga :DD moja córka razem z pozostałymi dzieciakami zapomniały chyba że nie są same w domu i poszły na całego :DD teraz sie z tego śmieję ale nie byłem zbytnio zadowolony z tego faktu rano :DD
 poza tym spokojnie , kobietki oglądają jakieś seriale , dzieciaki sie bawią , troche siedzą na kompie a ja zaraz idę do moich króliczków , potem kąpiel , chwila na kompie i chyba do spanka bo jutro od nowa praca na mnie czeka - duuużo pracy :DD

sobota, 12 lutego 2011

no i po sobocie - prawie :)) godzina 21 a mi sie juz chce spać :(
 bylem w pracy , posztaplowałem papier , naszykowałem odbiór i mi przy tym 5 godzin zeszło !! ale co sie naskakałem z traktorka to moje hahaha ten widlak mnie kiedyś wykończy :DD
 z rana pogoda była nie za ciekawa bo wiało i sypał śnieg jak diabli :( potem jakoś powoli sie przejaśniło i świeciło słońce :)
 a tak ogólnie to karczycho mnie boli jak diabli :(na masaż sie wybieram juz hohoho i wybrać sie nie mogę :( zawsze albo czasu mało albo kasy szkoda :( czas sie chyba ogarnąć :DD
 brat poszedł z żoną na bal i wdomu mam głośno bo dzieciaki przywiózł ale da sie wytrzymać , bywało gorzej :DD
 oglądałem dzisiaj skoki na nowej skoczni mamuciej - 246 metrów , nowy rekord świata w lotach !!! powariowali :DD skocznia znajduje sie w norweskim Vikersund a rekordzistą jest Johan Remen Evensen.
 małysz był na tym mamucie 5 

piątek, 11 lutego 2011

komisyjne składnie papieru trwało 5 minut hahaha potem usłyszałem od dyrektora handlowego - ja tu żadnych uszkodzeń nie widzę ide sobie :DD zimno było , padał deszcz , a co tam bedzie sam stał na dworze :DD nie wiem po co cały tan kabaret ale uszkodzeń żadnych nie znalazłem , kierowca towar bardzo dobrze zabezpieczył ni i były efekty :))
 jutro jade do pracy bo sie nie wyrobiłem dzisiaj . nie powinienem tam być długo , może jakieś 4 godzinki i to wszystko :)) no a potem sobie będę weekendował :DD

czwartek, 10 lutego 2011

schodzę dzisiaj do piwnicy dołożyć do pieca i tak jakoś nie za bardzo sie ten węgiel chcial palić !! myślę sobie kurcze co jest grane , przecież jeszcze wczoraj było wszystko oki a dzisiaj nabić temperatury nie idzie na piecu !! pomyślałem że może ten miał jest za suchy i zlałem go wodą - nic nie pomogło !! usiadłem sobie , zapaliłem fajkę i słyszę że dmuchawa jakos dziwnie chodzi . patrzę do popielnika a tam pełniuśko !!! popiół zablokował dopływ powietrza i dlatego sie nie chcialo palić !! okazało sie że mama nie wyczyściła popielnika drugi dzień i zrobił sie problem . powiedziałem jej conieco i mam nadzieje że tak już nie zrobi :) szkoda by było gdyby nowa dmuchawa sie spaliła - oj chyba bym był zły :DD
uciekłem dzisiaj z pracy o 15 bo mnie wnerwili ja diabli !!! doszło do tego że teraz nawet sie mnie juz nikt nie pyta czy zostane tylko mówią co jest do zrobienia !!! niestety gadają tylko o tym w biurze a ja poprostu mam być i to zrobić !!! powiedziałem dosyć i pojechałem sobie na obiad - a co !!!! na spokojnie sobie zjadłem i przyjechałem do firmy na załadunek . cyrki z tego wyszły bo żona wypisała papiery a towar sie nie zgadzał !!!
 na jednej palecie były dwie karty opisowe a nasz dyrektor handlowy walnął babola i kazał kierowcy załadować nie takie rolki !!! dobrze że ja i moja żona szybko sie w tym połapaliśmy i jest wszystko doprowadzone do porządku :) jutro napewno cos będzie gadane w tej sprawie ale ja sobie do zarzucenia nie mam nic :) wiem napewno że nie zostane doceniony za to co robie dla firmy z żoną ale mam to głęboko w dupie :DD podejrzewam że za jakiś czas i tak mi to szefo pyskiem odda !!! na 100% sie nie dam ))

środa, 9 lutego 2011

dziś moja żonka znowu zaspała hahaha ale brykła z wyrka jak ja budziłem 0 5.35 :DDDD miała raptem 15 minut na to żeby sie ogarnąć i sie wyrobiła hahaha ale miałem ubaw :DD
 ja mam w pracy spokojnie i poprostu robię to co do mnie należy ale moja żonka zaczyna narzekać z powodu zbyt dużego nawału obowiązków  które to nakłada na nią szefo !!!! zapowieziała że zrobi z tym porządek ale czy sie odważy ??? napewno będę ją wspierał i namawiał do rozmowy na ten temat bo moim zdaniem w biurze zbyt dużo pracy na raz to pewne błędy i niepotrzebny stres !!!

wtorek, 8 lutego 2011

teściowa miała dzisiaj urodziny:) byliśmy z żoną i dzieciakami na posiadówce :DD
 kawa , tort , ciasto itd. normalka :))  dyskusja oczywiscie na temat gór i nart zdominowała impreze :DD dla nich to może i ciekawe ale dla mnie to nudy :!! wogóle mnie to nie interesuje a nawet moge powiedziec że nudzi :( tak więc robiłem sztuczne uśmiechy i udawałem że słucham bo co mialem robić :DD myślami byłem gdzie indziej - może , jeziora , plaża , wycieczki rowerowe , spacery o zachodzie słońca no i oczywiście wędkowanie - to właśnie lubie :)))  no a góry - no cóż , nie dla mnie :)
szefo sie pojawił a z nim znowu zamieszanie od samego rana !!! ten człowiek jak juz coś wymyśli to nic tylko sie ciąć !! nie wiem jak z nim w domu wytrzymają ale pewne jest że gdyby to nie była firma rodzinna to nikt by tu nie chciał pracować !!! on jako szef - totalna porażka !!!!!!!!

poniedziałek, 7 lutego 2011

poniedziałek spokojny :) szefo wrócił z urlopu ale w robocie jeszcze go nie było :) no ale od jutra się zacznie znowu panika i robota na wariata !!!
 żona była u córki na wywiadówce i chyba nie jest źle hahaha bo cicho jakoś na dole :))
przypomniała mi sie historia z kierowcą tira co to sie chciał wykapać u nas w firmie w sobote :DD
 troche mi głupio że tak go zapraszałem a potem ta terma nie zadziałała hahaha no ale cóż , złośliwość żeczy martwych :DD cały czas mam tego kierowce przed oczyma jak stoi w samych majtkach i woła że woda zimna leci hahaha szok :DD teraz sie z tego śmieje ale w sobotę biegałem jak szalony żeby coś z tym zrobić :DD

niedziela, 6 lutego 2011

wstałem sobie dzisiaj bardzo późno , bo dopiero o 10.30 :DD a co mi tam , do czego miałem wstawać :DD jak to w niedzielę nic ciekawego do roboty nie ma , no oczywiście poza napaleniem w piecu :DD no jednym zdaniem mozna powiedziec że całą niedzielę leniuchowałem :DD
  syn wrócił do domu , pobyt w górach dobiegł końca :) jest zadowolony , podobało mu sie ale coś narzekał za zakwaterowanie !! mówił że za bardzo w tym domku czuć było zapach drzewa a do tego jeszcze mieszał sie zapach psa którego mieli właściciela domu - nie za ciekawie :(

sobota, 5 lutego 2011

znowu dzisiaj wieje jak diabli :( syn dzwonił , w górach śniegu sporo , warunki narciarskie dobre i bawią się świetnie :) ten to ma sie dobrze :DD
 no a u mnie w domu , kobietki zamiast weekendowego ciasta postanowiły zrobić całą masę pączków :)) jak narazie zjadłem dwa hahaha ale na tym się nie skończy - to pewne :))
byłem dzisiaj w pracy , tak od siebie hahaha przejaw dobrej woli i próba zabicia nudy :)) naszykowałem odbiór poukładałem rolki i złożyłem papier z niemiec :) kierowca sie chciał wykąpać no i ja oczywiście mu powiedziałem że tak , oczywiście zapraszam pod prysznic i .... jakie zdziwienie było moje jak kierowca sie porozbierał , stoi przed prysznicem a tu ciepłej wody nie ma !!!! kuźwa ale wstyd :D teściu coś grzebał przy termie i zamiast ją naprawić to chyba zepsuł !!! no i kierowca tira niestey ale sie nie wykąpał !!! troche mi głupio z tego powodu no ale co mogłem zrobić :(

czwartek, 3 lutego 2011

syn nie chce jechać z teściem w góry bo niby sie boi jak siostry nie będzie ( nie mam pojęcia co mu do glowy strzeliło ale żona go próbuje przekonać . narazie jednak syn zdania nie zmienia :( teściowi napewno bedzie z tego powodu przykro ale co ja mogę w tej sytuacji zrobić - niewiele niestety bo przecież na chama go uszczęśliwiał nie będę .
badanie nerek już za mana i nie jest źle :) na lewej nerce lekarz wykrył mały torbiel ale odrazu mi powiedział że to nie kwalifikuje się do zabiegu bo jest małe a zabieg sie robi gdy narośl ma około 5 cm. to co ja mam , ma niecały centymetr :) tak więc wygląda na to że jestem zdrowy :))

środa, 2 lutego 2011

węgiel znowu zamówiłem dzisiaj , i o dziwo cena jeszcze nie poszła do góry :) pojechałem odrazu po pracy i przywieźli za pół godziny :) niekiedy sie tak uda ale już tego dzisiaj nie zwoziłem , do jutra poczekać tona może bo chyba nigdzie nie zwieje :DD
w piątek teściu chce dzieciaki zabrać na narty i nie wiem czy córka pojedzie :( wracać mają dopiero w niedzielę a córka w poniedziałek , wtorek i środę ma sprawdziany !!! tak mi sie wydaje że lepiej będzie jak zostanie w domu i sie przygotuje solidnie :) może sobie teraz odpuścić bo przecież niedawno była na feriach w górach caly tydzień , nic sie jej nie stanie :) syn jak usłyszał że młoda nie jedzie to też ochota mu odeszła na narty ale może jeszcze sie zastanowi nad tym bo troche czasu mu zostalo :DD zobaczymy okaże się w piątek :)
byłem z mamą u lekarza i ze sprawami kobiecymi też jest wszystko oki :) bardzo dobrze bo maminka sie martwiła jak diabli a teraz inna kobieta :)
 a ja jutro na badanie nerek hmmmm ciekawe co wymacają :DD

wtorek, 1 lutego 2011

w domu wszystko oki :) wszyscy zdrowi i tylko dzieciaki sie ze sobą kłócą hahahaha ale to normalne , różnica wieku robi swoje , no i na dodatek brat ze siostrą hahaha głośno jest :DD  żona reaguje dość ostro a ja na to patrze z przymróżeniem oka i raczej spór próbuję w żart obrócić , tak jest ciekawiej i napewno weselej :DD
rozmawiałem z bogdanem o motorze :) chciał żebym do niego przedzwonił i potwierdził że yamahe od niego kupie :) oczywiście potwierdziłem , a jak :)))) w tym roku już tego nie odpuszczę , nie ma mowy :) na wiosne motocykl powinien byc już u mnie i teraz tylko czekać na kase za dzierżawę :)