wtorek, 21 września 2010

dzisiaj pan janek , nasz placowy opowiadał mi o swojej chorej żonie . gdy tak mówił do mnie widziałem że ma łzy w oczach . starszy to człowiek ma 70 lat ale równy z niego gość . opowiada kawaly , często sie śmieje i lubi pracować , naprawde lubi :) dzisiaj jednak nie był sobą i wcale sie nie dziwie . próbowałem go pocieszać , zająć go rozmową na jakikolwiek temat ale to zdawało egzamin na krótką metę . szkoda mi tego człowieka !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz