sobota, 11 września 2010

dzień minął spokojnie , nic sie ciekawego nie wydarzyło . rano byłem w pracy ale tylko 3 godziny :) zrobiłem co do mie należało i do domciu :DD w domu oczywiście tez mam prace ale dzisiaj była ważniejsza drzemka :)) pospałem sobie troszke potem naciąłem drzewa na opał ,samochód umyłem i to tyle jeżeli chodzi o ten dzień :)))
  dodać trzeba że przy cięciu drzewa pomagał mi patryk a angelika sprzątała w domu :) tak ogólnie to z dzieciakami nie mam żadnych problemów jak narazie i chyba świetnie sie dogadujemy :))
  aneta zerwała dzisiaj wszystkie arbuzy , nie sa za duże ale bardzo smaczne :) w tym roku udało mi sie zebrać 11 sztuk - niezły wynik :DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz