niedziela, 26 września 2010

co do wczorajszego dnia to był naprawde udany :) syn miał urodziny , była piękna pogoda i zacząłem kłaść płytki przed schodami :) o 18 zaczęła sie imprezka urodzinowa syna no i bylo wesoło i głośno . pełny dom dzieciaków - hałas , krzyki , śpiewy i śmiech na całego - istne szaleństwo :)
 na początku byłem trochę zdziwiony bo teściowa sie zjawiła z bratową a mężczyzn nie było . potem sie dowiedziałem że chłopaki jeszcze pracują , zlewają stopy betonowe pod nowy garaż . wymyślają sobie robote tak jak ja :DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz